Kronika Kolarska 28.03.2025

O dziwo zacznę od Katalonii a nie od E3.

Wspominałem już, że Matthew Brennan rośnie na “przyszłość kolarstwa”? Chyba tak, więc powtórzę to jeszcze raz ;) Styl, w jakim wygrał swój drugi etap tegorocznej tygodniówki w Katalonii był imponujący.

Super prędkość na finiszu, agresywna pozycja przypominająca Cavendisha, wyjście na prowadzenie z nieco dalszej ale, ale w odpowiednim momencie – to wszystko jest imponujące. Ciekawe, czy poradzi sobie na pagórkowatym etapie ulicami Barcelony w niedzielę. Jeśli tak, w wieku 19 lat stanie się czarnym koniem niejednego klasyku, w którym drużyna Visma – Lease a Bike wystawi go do składu.

Druga ważna informacja z Volta a Catalunya to zmiana lidera. Mimo sprinterskiego etapu prowadzenie w generalce od Primoza Roglica odzyskuje Juan Ayuso po skutecznym finiszu po bonifikatę na premii lotnej 26km przed metą. Hiszpan przystępuje więc do przedostatniego etapu z przewagą taktyczną. Dzisiejszy dzień ze względu na prognozy pogody będzie nieco łatwiejszy niż planowano. Etap jest skrócony, z trasy wypada również największa premia górska wyścigu. Zamiast 159 będzie 116km, ale meta wciąż usytuowana będzie na podjeździe, zatem obserwować będziemy kolejną rywalizację Roglica z Ayuso.

Finisz zapowiedziano na ok. 17.00, polecam obejrzenie ostatnich kilometrów, bo pojedynki obu wspomnianych kolarzy są znakomite.

Znakomita, choć “zgodna z planem” była też jazda Matthew van der Poela na klasyku E3. Holender wygrał go drugi raz z rzędu, tak jak rok temu atakując na ponad 40km przed metą na Kwaremoncie. Ani Pedersen, który zainicjował akcję na Taienbergu, z której następnie odjechał MVDP ani Ganna nie byli w stanie skontrować go na słynnym, brukowanym podjeździe. Tempo van der Poela było również dla nich za wysokie w płaskim terenie.

Były mistrz świata dojechał więc do mety z ponad minutową przewagą nad Pedersenem i dwuminutową nad Ganną. Nie przeszkodził mu deszcz, który w końcówce sprawił, że nawierzchnia stała się śliska i zwycięzca musiał ratować się przed upadkiem na jednym ze skrzyżowań.

Van der Poel jest więc w super formie i miejmy nadzieję, że bez problemów dotrwa do Ronde van Vlaanderen zaplanowanego na przyszły tydzień, gdzie ma zmierzyć się z Pogacarem.

Cóż jeszcze mogę dodać… Po E3 MVDP krytykował rywali za atak w sytuacji, gdy peleton podzielił się po kraksie na pierwszych kilometrach etapu. Istotnym faktem, który trudno przeoczyć była też porażka kolarzy Visma – LaB. Jorgenson nie zabrał się do kluczowego odjazdu a van Aert po powrocie ze zgrupowania jeszcze nie jest w optymalnej dyspozycji.
Średnia prędkość czołówki E3 przekroczyła 45km/h, była to więc jedna z szybszych edycji w historii. Filippo Ganna, który udostępnił swoje częściowe dane (bez mocy) na Stravie spalił w czasie jazdy po trzecie miejsce “jedyne” 6753kcal!

oryginalny post na facebooku