Ciężki etap, wyrównana rywalizacja, ale i brak wściekłego prowadzenia peletonu przez jedną z drużyn zaowocowały sporą grupą finiszującą na La Molina podczas górskiego etapu w Katalonii.
W końcówce Primoz Roglic w swoim stylu zaatakował na zakręcie, ale został skontrowany przez Juana Ayuso, który po analizie finiszu został zwycięzcą etapu.
Dziś w Katalonii kolejny wymagający etap i kolejny trudny finisz. Podjazd Montserrat 8,4km i prawie 7% średniej stromizny. Całość ma 190km i ponad 3000m w pionie, więc kolarzy czeka “kolejny niełatwy dzień w biurze”.
Finisz jak codziennie około 17. Ayuso jest liderem, ale aż 21 kolarzy mieści się w ok. 30” (w tym Roglic, Martinez, Landa, Mas, Martinez, Bernal), więc “powinno się dziać”.
Wczoraj też na, worldtourowym, brukowanym klasyku de Panne końcówka była pełna kraks, po fotofiniszu wygrał Molano z teamu UAE, natomiast Milan, którego pokonał został ukarany żółtą kartką za niebezpieczną jazdę. Po raz kolejny pojawiają się głosy, że “coś trzeba zrobić z bezpieczeństwem kolarzy”.
Natomiast jak słusznie zauważyliście, tematem tygodnia nie jest Katalonia, nie są odbywające się i planowane klasyki (wczoraj de Panne, jutro E3, w niedzielę Gandawa-Wevelgem) a ogłoszenie przez Pogacara startu i we Flandrii i w Paryż-Roubaix.
Zatem na szybko nagrałem dla Was krótki komentarz do tej sytuacji. Zapraszam :)
Linki do youtube:
oraz podcastowni:
https://spotifycreators-web.app.link/e/nGeoe3iQ4Rb

