Kronika Kolarska 19.03.2025

Być może to moje mylne przekonanie, ale rozgrywany właśnie Cape Epic jest w tym momencie trochę “mniejszy” niż był jeszcze kilka lat temu. Na liście startowej znajdziemy tylko kilka nazwisk, które na co dzień odgrywają ważne role w zawodowym XCO. A jakiś czas temu marcowa etapówka w RPA była jednym z elementów przygotowań do sezonu i faktycznie rywalizowało tam wiele gwiazd, zarówno w parach męskich jak i kobiecych. Niewykluczone, że wpływ na to ma radykalizacja wyścigów XC, wydłużenie kalendarza, albo konieczność złapania oddechu po intensywnym roku olimpijskim. Tak czy inaczej ze sportowego punktu widzenia można śledzić, ale nie trzeba. Natomiast zawsze warto popatrzeć na malownicze zdjęcia a także zwracać uwagę na ewentualne nowinki sprzętowe czy też customizacje w rowerach czołówki. Relacje live, podobnie jak dłuższe podsumowania oraz skróty dostępne są na youtube. Warto też zaglądać na Projekt kolarski #mtbxcpl, bo tam Paweł Kuflikowski wrzuca linki do materiałów wokół Cape Epic.

Tymczasem na szosie jesteśmy w fazie spekulacji przed Mediolan – San Remo, które sprowadzają się głównie do tego, gdzie Pogacar Może zaatakować.

To zostawmy sobie jednak na piątek i sobotnie przedpołudnie, dziś za to warto rzucić okiem na Mediolan-Turyn. Fajny “semi klasyk”, jak niegdyś zwykło nazywać się wymagające wyścigi jednodniowe z dystansem ok. 200km i sporą tradycją.

Istotne jest to, że w końcówce dwa podjazdy na wzniesienie Superga (4,9km, 9,1%, więc konkret) w Turynie (z charakterystyczną bazyliką w tle), w tym ostatni na mecie. Lista startowa dość wyrównana: Hirshi, Carapaz, Adam Yates, Bettiol, Del Toro, Woods. Powinno być więc fajnie. Finisz około 16.00, warto włączyć na ostatnie kilkadziesiąt minut (transmisja w streamingach eurosportu od ok. 14.15).

Równolegle w Belgii kolejne ściganie na brukach: Nokere-Koerse, zarówno pań jak i panów. Trochę brukowanych górek i finisz na niewielkim podjeździe. Wśród mężczyzn (transmisja od ok. 16-17.30) na starcie Philipsen i De Lie, wśród kobiet (transmisja 17.30-18.00) zawodniczką najwyżej sklasyfikowaną w rankingach jest Marta Lach. Nokere-Koerse to nie jest impreza worldtourowa, ale ma sporą tradycję, więc ewentualny sukces byłby bardzo fajną sprawą.

oryginalny post na facebooku