Ganna jest Ganną i zrobił to, co Ganna zrobić powinien 😉. Na otwierającej Tirreno-Adriatico płaskiej czasówce wzdłuż wybrzeża pokonał Juana Ayuso o prawie 23". Czy to dużo? Tak, ponieważ cała próba miała 11,5km, trwała dla Ganny 12'18", zatem drugiego w stawce zawodnika pokonał po ponad 3%. Co więcej, różnica między Ganną a Ayuso była taka jak między Ayuso a piętnasty, zawodnikiem w stawce.
Z zawodników, którzy mogą się liczyć w generalce nieźle pojechali Tiberi, Gee, del Toro, z kolei obaj bracie Yates, Jay Hindley czy Landa wyraźnie słabiej.
Dziś na T-A etap dla sprinterów, zatem rywalizacja Milana, Kooji i Groenewegena. Finisz około 15.50.
A skoro mowa o etapach płaskich, to na Paryż-Nicea mieliśmy drugie, pewne zwycięstwo Tima Merliera. To nie znaczy, że etap był nudny. Było niestety sporo kraks, wiatru i wcale niełatwego taktycznie terenu, zatem peleton dzielił się kilkukrotnie co wymagało od zawodników sporej czujności.
Sam finisz, choć na papierze wyglądał jak wczoraj – z Merlierem uzyskującym sporą przewagę nad rywalami, był chaotyczny i pełen przepychanek. Z trzeciego miejsca relegowany został Hugo Page, który wpychał Dainese w barierki.
Nieco wcześniej, z niewiadomego powodu rywale ekipy Visma po raz drugi pozwolili, by Jorgenson zdobył dwie sekundy bonifikaty na premii lotnej, co może w perspektywie całego tygodnia przybliżyć go może nawet do zwycięstwa w wyścigu.
O tym jednak do pewnego stopnia zdecyduje dzisiejsza, drużynowa czasówka. Na Paryż-Nicea jest ona rozgrywana w nietypowy sposób, ponieważ co do zasady sprowadza się nie do jazdy jako kolektyw a do rozprowadzenia swojego lidera i wykręcenie najlepszego czasu dla niego. To czas pierwszego a nie jak zazwyczaj w drużynówce czwartego zawodnika na mecie decyduje o wynikach etapu (równocześnie ci, którzy dojadą później, notują stratę w klasyfikacji). Takie rozwiązanie zostanie użyte również w przyszłym roku podczas drużynowej czasówki na Tour de France, więc warto się z taką formułą oswajać.
Biorąc pod uwagę dystans (28,4km) oraz górzysty teren, będzie to ciekawy etap do obserwowania. Pierwsza drużyna, Tudor, startuje o 14.30, ostatnia, drużyna lidera, czyli Soudal Quickstep o 15.50, koniec zapewne około pół godziny później.

