Mam nadzieję, że wiecie, że dziś zaczyna się Paryż-Nicea? :)
W moim prywatnym rankingu tygodniowych etapówek to wyścig, który zajmuje pierwsze miejsce. I nie tylko dlatego, że jest na początku sezonu, w związku z czym nie jestem jeszcze przesycony kolarstwem.
Myślę, że wiele ma to wspólnego z charakterem imprezy. Ten jego przydomek "wyścig ku słońcu" faktycznie jest trafiony. To zarówno metaforyczna podróż na południe, ale też ku większym górom i rywalizacji na najwyższym poziomie.
Przejazd z centralnej Francji na Lazurowe Wybrzeże, często w otoczeniu przyrody, która dopiero budzi się do życia po zimie, z jazdą na czas, z finiszami na podjazdach i z dynamiczną końcówką z niemal obowiązkowym podjazdem Col d'Eze to niemal kompletny zestaw zachęcający do śledzenia będących już w wysokiej formie kolarzy.
W tym roku mamy:
– na początek dwa płaskie-choć-nie-całkiem etapy dla sprinterów i klasykowców,
– następnie górzystą jazdę drużynową na czas (jednak z nietypowym pomiarem czasów, gdyż czas drużyny liczy się wspólnie, ale zawodnicy liczeni są indywidualnie)
– etap z finiszem na podjeździe (6,7km, 7,1%)
– długi, 203km odcinek z licznymi krótkimi, ale stromymi podjazdami na ostatnich 50km
– kolejny etap sprinterski
– etap górski z metą na podjeździe (7,3km, 7,2%)
– finał w górach wokół Nicei
Czyli jak zawsze "Tour w miniaturze", ze sporym wpływem pogody i wiatru na przebieg rywalizacji.
Stawka mocna: Visma w konkretnym składzie. Vingegaardem i Jorgensonem, UAE z Almeidą, Jayco AlUla z O'Connorem, Lidl Trek z Skjelmose, RedBull z Vlasovem (który cały czas sobie jeździ pod "białą flagą" a wiele wskazuje na to, że oficjalna obecność Rosji w sporcie będzie wkrótce przywracana :( i wielu innych. Wśród sprinterów przede wszystkim Merlier, ale też Kristoff, któremu niewiele brakuje (trzech) do 100 zwycięstw w karierze i jest to dla niego ważny cel w tym sezonie.
Transmisje w streamingach eurosportu będą, dziś zaczyna się właśnie teraz, o 13.35, finisz zaplanowano około 15.25.
W kolejnych dniach finisze godzinę później, około 16.30.
Choć #życie, a równocześnie jutro rusza tez Tirreno-Adriatico postaram się wrzucać codzienne zajawki i podsumowania, zatem darz bór, cieszcie się wiosną i zmierzajcie jak kolarze Ku Słońcu :D
PS jeśli przegapiliście, to wczoraj kilka godzin po wyścigu na youtube i podcasty wjechało podsumowanie Strade Bianche, więc zachęcam do odsłuchania.

