Kronika Kolarska 17.02.2025

Wchodzimy w tę część sezonu kolarskiego, z której można już zaczynać wyciągać jakieś wnioski. Realnie wszystko, co dotychczas miało charakter mniej lub bardziej treningowy czy lokalny.

Choć styczniowe i lutowe wyścigi często bywają kopalnią punktów dla drużyn starających się poprawić swoję pozycję w rankingu ważnym dla uzyskania licencji wourldourowej, jednak jedyną istotną zmianą póki co jest awans o jedną pozycję zespołu Jayco AlUla (głównie za sprawą wygranej Mauro Schmidta w Cadel Evans Great Ocean Road Race).

Teraz za to zaczynamy mówić o poważniejszych tematach.

Po pierwsze w startującym dziś UAE Tour nogę sprawdzi Tadej Pogacar. I nie chodzi nawet o to, czy wygra wyścig. Ani nie o to, z jaką przewagą to zrobi. Czasówka (12km, etap 2.) oraz dwa podjazdy na trasie UAE Tour: Jebel Jais (etap 3.) i Jebel Hafeet (etap 7.) a także uzyskiwane na nich moce pokażą, w jakiej dyspozycji znajduje się mistrz świata. Biorąc pod uwagę, że jednym z punktów jego programu startowego są wiosenne klasyki, w tym Mediolan-San Remo, zapewne jest już w bardzo dobrej.

PS w UAE Tour jak to na wyścigach rozgrywanych w pustynnym, otwartym terenie znaczenie będzie miał też wiatr, obejrzymy też trochę rywalizacji sprinterów, ale bądźmy uczciwi sami przed sobą: znaczenie ma to, co zaprezentuje Tadej.

Równolegle w południowej Europie: w Andaluzji oraz w Algarve rozegrane zostaną (od środy) dwa pięciodniowe wyścigi, które tradycyjnie są pierwszym sensownym sprawdzianem dla zawodników specjalizujących się w etapówkach. W Algarve zazwyczaj patrzymy na wyniki czasówki (kończy wyścig i ma 20km z podjazdem do mety), w Andaluzji na "ogólne wrażenie artystyczne" ;).

Co ważne, w Algarve startuje Vingegaard (sprawdzi się i na czas i na finiszu na podjeździe), oprócz niego Almeida i Roglic, więc jest grubo.

Natomiast w Andaluzji ścigać się będą Pidcock, Mas, Bernal i Van Gils. Też nieźle, ale nie aż tak jak w Emiratach i Portugalii.

Wszystkie te wyścigi (a także kilka pomniejszych) będą dostępne w streamingach eurosportu (player, max), których już nie lubimy, ale cóż na to poradzić.

Przy tej okazji mam pytanie, czy w zapowiedziach nadal podawać godziny transmisji live, bo w sumie mogę, ale nie wiem, czy w obecnym otoczeniu medialnym ma to sens ;)

oryginalny post na facebooku