Michał Kwiatkowski wygrywa Clásica Jaén Paraiso Interior, ale wczorajszy dzień był słodko-gorzki dla drużyny Ineos Grenadiers. Wracający do wysokiej dyspozycji Egan Bernal leżał w kraksie w końcówce wyścigu i złamał obojczyk. Po raz kolejny Kolumbijczyk musi zrobić krok wstecz i zmieniać plany na sezon.
Sam Kwiatkowski zwyciężył w imponującym stylu, odjeżdżając ok. 60km przed metą w sytuacji, gdy główna grupa prowadzona przez kolarzy UAE dogoniła wczesną ucieczkę. Główny rywal Polaka, Brandon McNulty na przedostatnim odcinku szutrowym złapał gumę. Doświadczony Kwiatkowski kilka chwil później odczepił Ibona Ruiza z Kern Pharma i pojechał po zwycięstwo.
Wspomniałem odcinek szutrowy? A jakże! Clasica Jean Paraiso Interior to hiszpańska odpowiedź a raczej dołączenie do trendu zainicjowanego wiele lat temu przez Strade Bianche. Na trasie górzystego klasyku kolarze ścigają się na odcinkach szutrowych dróg prowadzonych przez gaje oliwne.
Wyścig ma kategorię 1.1 i w tym roku został zorganizowany zaledwie po raz czwarty. Jest więc na początku swojej drogi i dopiero buduje własną historię. Jeśli Hiszpanom dobrze pójdzie i utrzymają swoją imprezę w kalendarzu, Kwiatkowski będzie jednym z tych zawodników, którzy tworzyli legendę zawodów, tak jak w przypadku właśnie Strade Bianche.
Zanim włoski klasyk rozpoczął swoją zawrotną karierę i nie należał jeszcze do World Touru, ósmą edycję w 2014 wygrał właśnie Polak (powtarzając to jeszcze w 2017, gdy Strade Bianche został już włączony do WT).
Co do Egana Bernala, w wypowiedzi dla Cyclingnews Kwiatkowski podkreślał, że Kolumbijczyk był w znakomitej dyspozycji. Tym bardziej szkoda, że zwycięzca Touru i Giro, który mozolnie odbudowuje się po poważnej kontuzji w 2022r musi przerwać swoje przygotowania. W tym roku zaczął sezon bardzo dobrze, zdobywając podwójne (ze startu wspólnego i na czas) mistrzostwo swojego kraju i do Europy przyjechał pełen nadziei.
Złamany obojczyk to teoretycznie nie jest tragedia dla zawodowego kolarza, jednak to kolejny raz, gdy los kładzie Bernalowi kłody pod nogi.
PS
A na UAE Tour finiszowali sprinterzy, których zaskoczyć próbował Pogacar. Etap wygrał Milan przed Philipsenem. A dziś w Emiratach dość istotny test, czyli 12km jazda na czas. Transmisja od 10.45-12.40.
Powtórka wczorajszego Clásica Jaén od 13.45-14.53.
Zdjęcia: materiały prasowe Clásica Jaén

