To był rok, w którym prawdopodobnie najczęściej mówiliśmy o tym, że właśnie obejrzeliśmy kawałek historii kolarstwa. Czy jeszcze kiedyś doświadczymy czegoś takiego? Kolejnego "wielkiego szlema"? Zawodnika zdobywającego dwa olimpijskie złota na szosie? Czterosekundowej różnicy dzielącej dwie pierwsze zawodniczki kobiecego Tour de France? Mistrza świata wygrywającego Flandrię i Paryż-Roubaix? Zawodnika zwyciężającego w 35. etapie Touru w karierze?
I to wszystko jednym, tak W JEDNYM i tym samym sezonie.
Nużą was wielokilometrowe ucieczki? Ataki na solo ze stu kilometrów? Rekordowe czasy podjazdów?
Nie martwcie się, jest szansa, że to się nie powtórzy przez dłuższy czas ;)
Moje podsumowanie 2024 w wyczynowym kolarstwie czeka na Was na youtube i platformach podcastowych.
📺 https://youtu.be/sb-dd1rspnw
🎙️ https://open.spotify.com/episode/4GVOr8Q1Stu0S2DRRiDzaV?si=V-eBuYAKSpewpWpE8-NXGw
🍎
https://podcasts.apple.com/us/podcast/czy-obejrzymy-jeszcze-taki-sezon-w-wyczynowym-kolarstwie/id1536016729?i=1000682172787
Dzięki wielkie za cały sezon spędzony razem. Jestem nieustająco zaskoczony, że chcieliście czytać całkiem sporo znaków, które tutaj wrzucałem.
W czasie każdego z wielkich tourów napisałem w tym roku ponad 100tys znaków, dodając do tego klasyki, tygodniowe etapówki, Igrzyska, mniejsze wyścigi i inne drobiazgi, nawet uwzględniając przerwę, jaką zrobiłem sobie po Lombardii wyjdzie pewnie ponad 500tys. To naprawdę dużo – dawno temu gdy żyłem z rowerowej wierszówki dobijałem do 100-120tys.
Do tego 39 materiałów na youtube/podcastowniach o łącznej długości 830 minut.
Co przyniesie 2025? Jak zawsze zobaczymy. Jeśli będę miał w nim tyle samo czasu na śledzenie kolarstwa i tworzenie treści to myślę, że ogarnę i będzie dobrze :) I właśnie tego: czasu i przestrzeni na śledzenie i uprawianie kolarstwa Wam wszystkim życzę ❤️

