Kronika Kolarska 31.08.2024

Czy ktoś spodziewał się ataku Primoza Roglica na Puerto de Ancares? Pewnie wszyscy. Czy ktoś spodziewał się, że będzie to tak mocne przyspieszenie, jeden z najlepszych performance’ów w karierze Słoweńca i zdecydowany krok w stronę wygrania całego wyścigu? Cóż, ja nie.

Choć kontrolę nad tempem w peletonie próbował przejąć Movistar, to zmiany najpierw Lipowitza a następnie Martineza dokonały selekcji w grupie lidera. Ben O’Connor zaczął tracić niedługo po rozpoczęciu wspinaczki na Ancares, z Roglicem najdłużej utrzymywali się Landa i Mas. Landa odpuścił jednak chwilę wcześniej, co było bardzo rozsądne. Dla Masa tempo Roglica było zdecydowanie za wysokie, za co Hiszpan zapłacił w końcówce podjazdu – wyprzedzili go Landa, Skjelmose, Carapaz, Carlos Rodriguez, Gaudu i Lipowitz.

Roglic odrobił 1’55” do O’Connora, który ewidentnie miał gorszy dzień. Jeśli Roglic miał swój zły na Hazallanas pod koniec zeszłego tygodnia, wszystko idzie zgodnie z przewidywaniami i Słoweniec zyskuje w drugiej części wyścigu. A trzeba pamiętać, że realnie największe trudności tej Vuelty wciąż przed kolarzami.

Kilkanaście minut wcześniej o zwycięstwo etapowe walczyli uciekinierzy. Z zacnego grona dobrych górali najlepszy był Michael Woods. Niemal trzydziestoośmioletni Kanadyjczyk wciąż jest specjalistą stromych podjazdów. Wygrywa stosunkowo niewiele, ale wszystkie jego sukcesy są bardzo jakościowe. Rok temu podczas Tour de France wygrał na Puy de Dome a wcześniej dwukrotnie zwyciężał na etapach Vuelty.

A co dzisiaj?

Dzisiejszy etap, 200km z długim (23km), ale stosunkowo łagodnym (4,5%) podjazdem ze szczytem 16,5km przed metą należy rozpatrywać w “dwupaku” z jutrzejszym dniem, który kończy się super trudnym finiszem na Cuitu Negru. W związku z tym odpowiedź brzmi: “to etap dla ucieczki”, pytanie tylko czy standardowej w rozumieniu ogólnym (tak jak wczoraj, z mocnymi góralami, ale bez szans w generalce) czy może jednak po raz kolejny z jakąś niespodzianką i szarżą na awans w pierwszej dziesiątce.

Finisz jak zawsze około 17.30.

oryginalny post na facebooku