Wypoczęci? Schłodzeni? Głodni kolarstwa? ;)
Jeśli tak, to dobrze, bo dziś dziesiąty etap hiszpańskiej Vuelty.
Kolumna wyścigu przemieściła się o jedyne 1000km na północ, z Andaluzji do Galicji. Będzie chłodniej (22 stopnie, ale nie mniej górzyście). Tyle tylko, że przewyższenie będzie zdobywane właściwie z poziomu morza.
Często te etapy w Galicji charakteryzują się sporymi stromiznami, dziś jednak na 160km trasie będą cztery premie górskie, natomiast nie będą one z gatunku tych hardcorowych.
Z ostatniej z nich, podjazdu 1. kategorii do mety jest jeszcze 20km: zjazd, niewielka, nieoznaczona górka i płaski dojazd do miejscowości Baiona.
Teoretycznie, zwłaszcza po niedzielnych ekscesach i dniu odpoczynku powinien to być etap "rozgrzewkowy", dla uciekinierów z dużymi stratami w klasyfikacji, ale wiecie, to jest Vuelta i wydarzyć się może wszystko.
Finisz zapowiedziano około 17.30, w sekwencję trzech premii górskich czołówka powinna wjechać około 16.00 i tak polecam włączyć transmisję.
A jeśli przeoczyliście moje podsumowanie pierwszego tygodnia Vuelty, to linki wklejam tutaj i zapraszam do odsłuchania :)
🎙️ Podcastownie (spotify, apple i inne) https://podcasters.spotify.com/pod/show/marek-tyniec/episodes/Takie-cuda-tylko-na-Vuelcie—podsumowanie-pierwszego-tygodnia-Vuelta-a-Espana-2024-e2nk7bh
📺 Youtube https://www.youtube.com/watch?v=QDtrDGIEqI4

