TL;DR
🇵🇱Finisz Tour de Pologne (sprint z peletonu w Krakowie) około 16.30 – 16.40
🇪🇸Finisz etapu Vuelty (raczej sprint z peletonu choć sprinterów za wielu tam nie jedzie): około 17.30
💛Początek podjazdu na Alpe d’Huez na Tour de France Femmes: około 18.05, finisz 45-46 minut później. I to jest najważniejszy punkt dzisiejszego dnia, bo Katarzyna Niewiadoma stoi przed życiową szansą wygrania TdFF.
Zatem lecimy, multizapowiedź/multipodsumowanie poniżej:
Wczoraj zawodniczki trochę czaiły się przed dzisiejszym Alpe d’Huez, trochę naciskały na liderekę, która osamotniona musiała ścigać większość ataków w końcówce etapu. Ostatecznie jednak etap kobiecego Tour de France z metą na podjeździe e Le Grand po ucieczce wygrała Justine Ghekiere z AG Insurance – Soudal Team.
Za jej plecami Niewiadoma pokazała, że jest jedną z dwóch najmocniejszych zawodniczek wyścigu – razem z Demi Vollering zgubiły resztę rywalek i dojechały do mety z niewielką przewagą. Zgodnie z przewidywaniami finisz o trzecie miejsce (i 4” bonifikaty) wygrała Vollering (przed Polką i Holenderką była jeszcze Maeva Squiban z Arkei).
Jedno z pytań, czyli “jak Puck Pieterse radzi sobie w większych górach” znalazło odpowiedź: otóż dobrze (przyjechała w grupie kilka sekund za Niewiadomą i Vollering), choć ewidentnie kosztowało ją to sporo sił. Z resztą, młoda Holenderka ma póki co piąty kobiecy czas na Alpe d’Huez, natomiast wiele wskazuje na to, że jej 48’ to będzie dziś zdecydowanie za mało, by liczyć się w walce o podium.
Ponieważ tak, dziś wielki finał na Alpe d’Huez. Zwyciężczyni etapu dostanie swoją tabliczkę na jednym z zakrętów, pisząc w ten sposób historię kolarstwa (na każdym z 21 zakrętów znajduje się nazwisko poprzedniego zwycięzcy na tym podjeździe).
Presja i prestiż są więc spore, zwłaszcza, że różnice, które powstaną powinny zdecydować o losach klasyfikacji generalnej.
Zanim jednak zawodniczki dojadą do Alpe d’Huez przejadą przez przełęcz Glandon (1924m, 19,7km, 7,2%) i choć między Glandon i podnóżem Alpe d’Huez jest jeszcze przejazd doliną, to może być równie ważny element etapu co finałowe wzniesienie. Tu pojawia się problem słabszej niż SD Worx i FDJ drużyny Canyon Sram. Liderka wyścigu, Katarzyna Niewiadoma z dużym prawdopodobieństwem będzie osamotniona w końcowych partiach Glandon i u podnóża Alpe d’Huez. A to powoduje, że łatwiej będzie ją zmęczyć czy odebrać jej koszulkę nie siłą a taktyką.
Cały etap ma 144km, rozgrywany jest dość późno, więc nie będzie kolidował z Vueltą. Na Glandon czołówka będzie około 17.20, u podnóża Alpe d’Huez około 18.05 a na mecie około 18.50-55.
Jeśli macie wybrać jeden wyścig, który dziś oglądacie, to powinien być to ten.
Bliżej wygrania tak prestiżowej etapówki Katarzyna Niewiadoma nigdy nie była. Więc nie pozostało nic innego niż trzymać kciuki. Z chęcią zaktualizuję wpis, w którym zapisuję jej najważniejsze zwycięstwa.
https://xouted.com/2019/04/top-zwyciestw-katarzyny-niewiadomej/
—-
No dobrze, a co tam słychać na Tour de Pologne? Cóż, na Tour de Pologne po raz kolejny dowiedzieliśmy się, że polskie góry są za małe i za mało strome by solidnie podzielić peleton zawodowców. Ewentualnie, że z różnych powodów trasa nie jest prowadzona tak, by im to umożliwić.
Po raz kolejny więc oglądaliśmy “górski sprint” w Bukowinie Tatrzańskiej. Choć ekipa UAE wysłała wcześniej do ucieczki Tima Wellensa (więc nie można powiedzieć, że nie zrobiła nic by spróbować pokonać Vingegaarda), ewidentnie liczyła na finisz Diego Ulissiego, bonifikatę i być może jakąś niewielką przerwę, która spowoduje stratę lidera.
Wilco Kelderman kontrolował jednak sytuację, skasował akcję ostatniego z uciekinierów, Archiego Ryana z EF, który dzielnie walczył w Gliczarowie i dojechał z przewagą do podnóża ostatniego podjazdu w Bukowinie. Na finiszowych metrach Vingegaard musiał jednak sobie radzić sam. Przyspieszenie Ulissiego i Oscara Onleya z DSM mogło być groźne ze względu na czekające na mecie bonifikaty, ale najważniejszą z nich, 10” i trzecie w tym wyścigu zwycięstwo etapowe pewnie, atomowym przyspieszeniem, zgarnął Thibaut Nys.
Vingegaard oczywiście musi być czujny, ale 11” które przed ostatnim etapem ma nad Ulissim powinno wystarczyć. Na premii lotnej w Myślenicach do zdobycia są maksymalnie 3” bonifikaty a trudno się spodziewać by w bardzo mocnej stawce sprinterów Ulissi na krakowskich Błoniach wygrał etap.
Zatem lider Visma LaB musi po prostu bezpiecznie dojechać do Krakowa by wygrać Tour de Pologne. Finisz zaplanowano około 16.30 i jeśli macie czas, to możecie obejrzeć rozgrywkę na rundach w Krakowie – finisz przy stadionie Cracovii jest zazwyczaj całkiem ciekawy: to długa prosta, gdzie sprinterzy mogą zaprezentować swoją pełną moc. A jakby coś, to będę stał przy trasie tradycyjnie na skręcie z Alei w Reymonta, przy AGH ;)
—
A co na Vuelcie?
Tym razem udało się bez problemów związanych z pogodą czy ciemnością. Inaugurująca tegoroczną Vueltę czasówka została rozegrana nie dość, że we w miarę równych warunkach dla wszystkich, to jeszcze w pięknej scenerii.
Ale, że czasówka to głównie wyniki (o ile nie wydarzy się nic dziwnego), więc przechodzę od razu do sedna.
Pierwszym liderem wyścigi jest Brandon McNulty, to jego czwarta wygrana taka próba w tym roku i kolejny dowód na to, że drużyna UAE zrobiła w jeździe na czas bardzo duży postęp. McNulty pojechał coś w rodzaju “negative split”, poprawiając rezultat w drugiej części dystansu i wyprzedzając Wouta van Aerta o trzy sekundy. Van Aert nie był zresztą drugi – w końcówce przegrał o sekundę z młodym Czechem z ekipy Lidl – Trek, Mathiasem Vackiem, któremu do czasu McNulty’ego zabrakło sekund dwie.
Z faworytów generalki najlepiej zaprezentował się Primoz Roglic, co może oznaczać, że po kontuzji z Tour de France nie ma już śladu. Słoweniec stracił do McNulty’ego 17 sekund, natomiast do niego 2” stracił Almeida, 5” Skjelmose, 17” Adam Yates i aż 36” Sepp Kuss.
Dziś teoretycznie odcinek dla sprinterów, których na Vuelcie mamy niewielu. 194km z Cascaias do Ourem (wciąż w Portugalii). W większości trasa jest płaska, natomiast ok. 50km przed metą zaczynają się lekkie pagórki. Jest premia bonusowa a następnie, 19km przed finiszem premia górska 4. kategorii. Teoretycznie to idealny teren, by WvA odebrał koszulkę lidera McNulty’emu.
Finisz zapowiedziany jest ok. godziny 17.30, w sam raz między Tour de Pologne a głównymi rozstrzygnięciami na TdFF.

