Thibaut Nys wygrywa na Orlinku a Charlotte Kool w Rotterdamie. Pierwszy dzień dwóch wyścigów prawie w tym samym czasie za nami. Jeśli wejdziecie np. na Cyclingnews, to zobaczycie ich miejsce w hierarchii, ale to nic ;)
Nys (“młody”, bo raz, że ma mniej niż 22 lata a dwa, że jest “synem swojego ojca” Svena, ikony przełajów) po raz kolejny w tym sezonie pokazał, że na dynamicznych, ciężkich końcówkach jest niebezpieczny, szybki i skuteczny. Widniejąca w wynikach przewaga trzech sekund nie obrazuje w pełni przewagi, jaką miał nad resztą stawki. Mimo, że podjazd na Orlinek po swojemu próbowały rozegrać ekipy Visma i UAE (atak Keldermana, za którym jechał Jan Christen, następnie próbujący finiszować Ulissi i Majka), to Nys skoczył na ok. 250m przed metą tak mocno, że wyraźnie zdystansował resztę stawki, wygrał etap i został liderem.
Z kolei w Tour de France kobiet niespodzianka – finiszującej po zwycięstwo Lorenie Wiebes spadł łańcuch i sprinterski finisz wygrała Charlotte Kool z ekipy DSM. Holenderskie otwarcie TDFF zgodnie z przewidywaniami było wietrzne i szybkie, pełne ucieczek, kraks i nerwów. Aktywna w ucieczkach była Agnieszka Skalniak-Sójka z Canyon-Sram, ale realnie trudno było spodziewać się innego rozstrzygnięcia niż finisz z grupy. Tyle tylko, że defekt Wiebes wprowadził w końcówce nieco zamieszania. Całkiem nieźle odnalazła się w nim Daria Pikulik (Human Powered Helath), która dzień po ściganiu na torze w Paryżu zajęła szóste miejsce. Katarzyna Niewiadoma bez strat.
A co dziś?
Dziś, gdyby było mało dwóch wyścigów jednego dnia mamy trzy wyścigi jednego dnia ;) A raczej trzy etapy. Na TdFF z samego rana: 70km z Dordrechtu to Rotterdamu. Również płasko, również wietrznie i również szybko. Wiebes będzie chciała się odegrać, podobnie jak trzecia wczoraj Balsamo. Start o 10.00, finisz o 11.40. Transmisja całości w Eurosporcie.
Po południu dwie czasówki (*ii… stąd mi się wzięły w zapowiedzi podcastowej “Dwie czasówki na tour de pologne” ;) ), jedna w Rotterdamie, druga w Karpaczu.
Na TdFF będzie szybko, płasko, wietrznie, przez mosty i ulice Rotterdamu. Zaledwie 6,2km nie powinno mieć wpływu na to, co się wydarzy w dalszej części wyścigu, ale klasyfikacja generalnie nieco się ułoży. Pierwsza zawodniczka pojedzie o 15.10, ostatnia do mety dotrze o 17.50, całość również w Eurosporcie. Kolejność startu kolejnych kolarek będzie jednak znana po etapie porannym.
[Edit] Karolina Kumiega wystartuje o 16.12, Skalniak-Sójka o 16.25, Pikulik o 16.58, Niewiadoma o 17.05 a Lach o 17.07, Demi Vollering o 17.19 a liderka wyścigu, Charlotte Kool o 17.42.
Natomiast na Tour de Pologne sytuacja nieco inna. Czasówka w Karpaczu jest dość długa: 15,4km i w połowie prowadzi pod górę, z powtórzeniem wczorajszej końcówki. To wystarczy, by w generalce wprowadzić różnice, które mogą nie tylko ułożyć klasyfikację generalną, ale też być może nawet zdecydować o losach całego wyścigu.
Pierwszy zawodnik rusza na trasę o 13.38, ostatni o 16.22. Organizatorzy zakładają czas jazdy ok. 23’. TVP w programie pierwszym i w na stronie/aplikacji TVP Sport również pokaże całość.

