Zaczynamy Tour de France! I OMG, ależ ta prezentacja była przepiękna! Prezentacja drużyn z zabytkową Florencją w tle to wydarzenie sportowo-kulturalne samo w sobie (a także nieco egzotyki w postaci mini festiwalu piosenki włoskiej ;) ).
Ale do rzeczy. Pierwszy etap Wielkiej Pętli 2024 zapowiada się spektakularnie i przywodzi na myśl zeszłoroczne otwarcie w Bilbao. A rok temu już właśnie pierwszego dnia było konkretne ściganie zakończone skuteczną akcją braci Yates.
Tym razem kolarze mają do pokonania 206km, sześć premii górskich i kilka dodatkowych, niepunktowanych podjazdów. Co więcej, wzniesienia między Florencją a Rimini są dość konkretne: mają od 2 do 10km i stromizny od 5 do prawie ośmiu procent. Teoretycznie z ostatniego szczytu będzie jeszcze 27km, zatem można się spodziewać finiszu z wyselekcjonowanej grupy: faworytów generalki oraz klasykowców.
Motywem powracającym w takie dni jak dziś są kraksy. I pewnie nie uda się ich uniknąć, ale miejmy nadzieję, że obędzie się bez większych strat: wszyscy chcielibyśmy, by Tour de France rozstrzygną się w bezpośredniej walce a nie przez pecha/szczęście.
Harmonogram wygląda następująco: start o 12, pierwsza premia lotna około godziny 14.50, szczyt ostatniej premii górskiej około 17.10 i finisz w Rimini około 17.50.
Jeśli macie czas, warto się włączyć około 70km przed metą, czyli około 16.25. Bo będą tłumy kibiców, kolejne górki, przemotywowany peleton, zatem "będzie się działo".

