Zatem mamy zmianę planów na dziś. Z powodu załamania pogody kolarze wystartują z Livigno (na rowerach) a po minięciu tamy na jeziorze o tej samej nazwie zostaną przez Szwajcarię przewiezieni do Prato allo Stelvio, gdzie etap realnie wystartuje około godziny 14. A to powoduje, że charakterystyka etapu znacząco się zmienia (mniej więcej tak jak na załączonym, obciętym screenshocie).
Będzie mniej czasu i miejsca dla ucieczki do zdobycia przewagi nad peletonem. Z drugiej strony dość długa, ale niezbyt stroma przełęcz Pinei w połączeniu ze stromą, 2km "ścianką" do mety w Val Gardenie będzie zachęcała do odpuszczenia większej akcji kolarzy ze stratami w klasyfikacji generalnej.
Natomiast po dniu przerwy i perturbacjach transportowo-pogodowych #stałaczujność będzie wymagana, bo w zamieszaniu być może zawodnicy walczący o podium, pierwszą piątkę lub koszulkę młodzieżowca będą chcieli ukradkiem zdobyć przewagę umożliwiającą im awans w klasyfikacji.
Jeśli chodzi o harmonogram, to powinien być utrzymany. Start o 14.00 z miejsca, w którym peleton miał być mniej więcej o tej porze wskazuje na finisz w okolicach 17.00. Warto jednak śledzić doniesienia z trasy, by czegoś niespodziewanego nie przegapić.
A w kwestii przegapiania, jeśli jeszcze nie odsłuchaliście mojego podsumowania drugiego tygodnia wyścigu, to linki do youtube i podcastowni macie poniżej :)
Linki:
📺 https://www.youtube.com/watch?v=T4xNag7AR6I
🎙️ https://spotifyanchor-web.app.link/e/NSAZaoh0KJb

