Kronika Kolarska 18.07.2023

Jeśli jazda indywidualna na czas to "Etap prawdy", to dzisiejsza wyjawi nam prawdę najprawdziwszą ;)

Pogacar i Vingegaard są póki co sobie równi, choć nie zapominajmy, że w Pirenejach na Marie Blanque wyraźnie mocniejszy był Vingegaard a dzień później, na Cauterets-Cambasque więcej energii zachował Pogacar.

Na dynamicznych końcówkach pod górę to Słoweniec wydaje się mocniejszy, z kolei Duńczyk sprawia wrażenie bardziej konsekwentnego i spokojniejszego.

Dzisiejszy etap to jedyna czasówka w tegorocznym Tourze. Zaledwie 22,4km i ponad 600m przewyższenia to ciekawa konfiguracja trasy. Podobno zjazdy są na tyle wymagające, że warto było je przetrenować przynajmniej kilka razy, z kolei zarówno pierwszy (1,6km, 8% stromizny) jak i drugi (2.9km, 8,9% plus odcinek "false flat" do mety) podjazd są na tyle strome, że pojawiają się pytania dotyczące wyboru sprzętu.

Pogacar niby trenował zmianę roweru, ale czy na tak krótkim dystansie będzie się to opłacało, dowiemy się dopiero po zakończeniu etapu.

Oczywiście dyskusja o dziesięciosekundowej różnicy dzielącej pretendentów do tytułu (podobnie jak 20 sekund między walczącymi o trzecie miejsce Rodriguezem i Yatesem) jest najgorętsza, ale przy tak wyrównanym poziomie warto będzie oglądać tę czasówkę wyjątkowo uważnie.

Spodziewam się festiwalu customowych rozwiązań, warto zwracać uwagę na pozycję, dobór przełożeń, kół, opon i wszelakie innowacje, jakie mogą pojawić się w pogonią za zwycięstwem.

Z tej perspektywy dobrze, że zarówno Vingegaard – lider klasyfikacji generalnej jak i Pogacar – lider klasyfikacji młodzieżowej, będą mieli równe szanse jeśli chodzi o strój. Obaj pojadą w kombinezonach dostarczonych przez organizatora w obligatoryjnych kolorach żółtym i białym. Jedna zmienna więc odpada, zobaczymy, kto wygra pojedynek na technologię, koncentrację i ponad półgodzinną tolerancję bólu.

Pierwszy zawodnik (Michael Morkov) ruszy na trasę o godz. 13.00, dwunasty w klasyfikacji generalnej Tom Pidcock o 16.38, piąty Jai Hindey o 16.52, Pogacar o 16.58 a Vingegaard o 17.00. Organizatorzy zakładają, że pokonanie trasy dzisiejszej czasówki zajmie około 36 minut.

PS, a jeśli nie widzieliście wczoraj, to w przerwie na kawkę przed etapem zachęcam do obejrzenia mojego podsumowania drugiego tygodnia Touru: https://www.youtube.com/watch?v=gwoJiU6iZV0

oryginalny post na facebooku