Deszcz, choroby, kraksy i pasywna jazda pozostałych w boju faworytów klasyfikacji generalnej. Po dwóch tygodniach Giro d'Itaila trudno o entuzjazm. Wolę jednak widzieć szklankę do połowy pełną, zatem w dzisiejszym komentarzu mówię o tym, co było dobre a to, co było nienajlepsze, próbuję uzasadnić inaczej niż "bo pogoda była zła". Zatem zapraszam na youtube lub platformy podcastowe (linki w komentarzach pod postem) na podsumowanie ostatnich dni na tegorocznym wyścigu dookoła Włoch.

