Aby dekoracja odbywała się w malowniczej, wieczornej scenerii, ostatni etap hiszpańskiej Vuelty rozgrywany jest od 17 do 20. Z płaskimi rundami ulicami Madrytu o dystansie niespełna 100km zawodowcy, nawet celebrujący zakończenie trzytygodniowego wyścigu bez problemu poradzą sobie w trzy godzinki.
Zobaczymy, czy zwycięzca klasyfikacji punktowej, Mads Pedersen sięgnie po czwartą wygraną etapową, czy jednak ubiegnie go ktoś teoretycznie szybszy: Van Poppel, Merlier, Groves lub Ackerman.
Tak czy inaczej Duńczyk stanie na podium w zielonej koszulce, podobnie jak Richard Carapaz w białej w niebieskie grochy. Wygraną w klasyfikacji górskiej Ekwadorczyk przypieczętował znakomitą jazdą i trzecim wygranym, górskim etapem z metą tuż za szczytem Navacerrady. Mistrz Olimpijski to jeden z bohaterów tej Vuelty, który mimo gorszego początku znakomicie odnalazł się w drugiej części wyścigu.
Z kolei pierwsza trójka klasyfikacji generalnej: Eveneopoel, Mas, Ayuso (najmłodszy w historii kolarstwa zawodnik, który zajmuje miejsce w top 3 wielkiego touru!!) jest zarówno zaskakująca jak i możliwa do przewidzenia przed startem tegorocznej Vuelty.
Zatem dziś kończymy tegoroczny sezon wielkich tourów. Przed nami i przed zawodnikami jeszcze dziwne mistrzostwa świata w Australii i sezon jesiennych klasyków.
Dzięki wielkie za śledzenie moich wpisów, podsumowań i komentarzy. Jutro zapraszam na youtube i platformy podcastowe, gdzie będę miał dla was syntezę wydarzeń ostatnich trzech tygodni. Znajdę też miejsce dla kobiecego Ceratizit Challenge, kanadyjskich wyścigów i paru innych wyścigów, które są ważne w kontekście całego sezonu, walki o punkty czy rywalizacji o tęczową koszulkę.

