Kronika Kolarska 07.09.2022

No to się podziało… Mistrz upadania i wstawania, czyli Primoz Roglic zaatakował w końcówce, zdobył na duszącym finiszu kilkanaście sekund przewagi nad rywalami z klasyfikacji generalnej i "wyciągnął" z peletonu sprinterów. Z tyłu Remco Evenepoel notował stratę z powodu defektu tylnego koła i choć wszystko działo się w strefie ochronnej 3km, zrobiło się nerwowo.

Tuż przed metą Roglic schodząc ze zmiany upadł, poważnie się potłukł i poszlifował. Efekt? Łapiący formę w ostatnich dniach Słoweniec na skutek doznanych obrażeń wycofał się z wyścigu!!

Sytuacja robi się więc ciekawa. W generalce do Evenepoela 2'01" traci Enric Mas a na podium wchodzi Juan Ayuso ze stratą 4'49". Carlos Rodriguez traci jednak do niego zaledwie 27" a Miguel Angel Lopez 35".

Biorąc pod uwagę, że ostatnie dni, które miały być po prostu męczące zapowiadają się ekscytująco. Nie tylko bowiem Enric Mas i Movistar mogą chcieć ujechać Evenepoela, to jeszcze rywalizacja Ineosu, Astany i UAE o trzecie miejsce powinna wpływać na cały peleton. Zatem… zapowiada się ekscytująca końcówka Vuelty.

Jej początek już dziś. Etap opisywany jako "płaski z finiszem na podjeździe" realnie może być trudniejszy niż wynika z wykresu. Brak premii górskich na trasie nie oznacza, że jest płasko. To idealny teren zarówno dla ucieczki jak i do wcześniejszego ataku bez konieczności wyczekiwania na ostatni podjazd. A ten do klasztoru Tentudia to może nie jest typowa dla Vuelty "ścianka", ale jest nieregularny, zatem sprzyja próbom ataków.

Finisz zapowiadany jest jak codziennie ok. 17.30 (sam finałowy podjazd powinien zająć ok. 15-17 minut), ale warto śledzić live tracking i twittera obserwując, czy nie dzieje się coś wyjątkowego. Realnie więc włączenie transmisji ok. 16.00 powinno zapewnić miłe i ekscytujące popołudnie przed ekranem.

oryginalny post na facebooku