Kolejny dwóch zawodników nie stanęło dziś na starcie etapu Vuelty z powodu zakażenia covidem. W peletonie hiszpańskiego touru jedzie więc już tylko 147 ze 182 kolarzy.
Trudno liczyć, że to już koniec, ale miejmy nadzieję, że zarazki nie wykluczą zbyt wielu uczestników i będziemy mogli cieszyć się równą, sportową rywalizacją.
Wczoraj za odpadnięcie Simona Yatesa odegrali się kolarze Bike Exchange. Kaden Groves znakomicie rozegrał finisz z peletonu wyprzedzając bardziej doświadczonych, zatem teoretycznie bardziej biegłych w tej sztuce rywali.
Dziś wracamy do emocji związanych z walką w klasyfikacji generalnej. Przed kolarzami ponad 190km z wymagającym testem na koniec dnia. Penas Blancas to podjazd o długości 19km i przewyższeniu prawie 1300m. Średnią stromiznę (6,7%) zaburza krótki zjazd w pierwszej części wzniesienia. Realnie jest ciężej, szczególnie stromy jest sam początek.
Wstępne szacunki dotyczące czasu, jaki najlepsi zawodnicy będą potrzebowali na tę wspinaczkę to ok. 50 minut. Będzie to zatem pierwszy tak długi test dla Remco Evenepoela na wielkich tourze, szczególnie pod presją jazdy w koszulce lidera. Zobaczymy, jak Belg sobie poradzi, szczególnie w sytuacji, gdy z wyścigu z wybitym barkiem wypadł Julian Alaphilippe, który do tej pory był nieocenionym wsparciem.
Ponieważ czasówkę bardzo dobrze jak na swoje możliwości pojechał Miguel Angel Lopez, w tym tygodniu, podczas którego zawodnicy będą mierzyli się z dłuższymi podjazdami na większych wysokościach, należy typować go jako jedną z postaci wartych szczególnej uwagi.
Transmisję warto włączyć około 16.45, gdy zawodnicy będą u podnóża finałowego podjazdu.

