Przeczytałem najnowszą książkę Daniela Friebe, biografię Jana Ullricha "The Best There Never Was". Dziwna lektura, pisana długich siedem lat, która, ze względu na trudną sytuację protagonisty, nie stawia bolesnej dla niego kropki nad "i".
Jan Ullrich: The Best There Never Was. Historia bez happy endu.

