Kronika Kolarska 25.05.2022

Kolejny ciekawy dzień w górach. Start na przełęcz Tonale, następnie przejazd doliną, sporo pofałdowanego, męczącego terenu a na koniec dwa ciężkie podjazdy.

Zwłaszcza drugi, będący wirtualnym finiszem na wzniesieniu (do mety zostaje krótki zjazd i ostatni kilometr 4% w górę) zapowiada się na ciężki test.

I myślę, że to tam po raz kolejny Carapaz, Hindley i Landa sprawdzą swoje siły.

No chyba, że w perspektywie jutrzejszego etapu dla sprinterów ktoś spróbuje akcji wcześniej. Bo właściwie dlaczego nie?

Trzeba jednak pamiętać, że po takich atrakcjach, z jakimi zawodnicy mierzyli się wczoraj chęć do ofensywnej jazdy może być nieco ograniczona przez możliwości ;).

Teoretycznie prognozy na dziś są znowu złe. Ma padać, pytanie tylko do jakiego stopnia się sprawdzą.

Wjazd w górzystą część trasy około godziny 15, początek finałowego podjazdu około 16.30, meta jak zawsze między 17 a 17.30.

Swój codzienny komentarz nagram dla was trochę później, powinien być dostępny koło 20.30. Zatem do zobaczenia :)

oryginalny post na facebooku