Polscy paraolimpijczycy, Marcin Polak i Michał Ładosz stosowali epo. Brązowi medaliści na 4km zostali złapani na podstawie długoterminowej analizy pobieranych od nich próbek. Michał Rynkowski, dyrektor POLADA mówi, że wyniki jednoznacznie wskazują na stosowanie erytropoetyny. W tej sprawie polska agencja współpracowała z WADA i komitetem olimpijskim.
Oczywiście zawodnicy mają prawo do analizy próbki B.
Warto w tym miejscu przytoczyć wypowiedź zawodników, którzy celebrując brązowy medal zdobyty właśnie w Tokio stwierdzili, że "To nie jest sport amatorski, chociaż nazywa się go paraolimpijskim. To jest zawodowstwo. (https://tvn24.pl)"

