Sprinterów ubywa a to oznacza, że w teorii Cavendishowi będzie łatwiej ścigać rekord Mercxa a Bouhanniemu wygrać wymarzony etap Touru. Ale równocześnie to mniej chętnych do pracy, zatem większe szanse dla ucieczki.
Dziś wyjazd z Alp, raczej po płaskim i choć można spodziewać się wiatru, ewentualnie burz.
Chęć walki o zieloną koszulkę coraz mocniej przejawiają Matthews i Colrbelli, zatem Cavendish musi zachować czujność.
Etap jest długi (190km) premia lotna na górce (82km, kolarze będą tam ok. godz. 15) a meta w Valence zaplanowana jest między 17.20 a 17.45.

