Po wczorajszym chaosie dziś… nie będzie lepiej. Choć miejmy nadzieję, że tym razem żaden fan nie wejdzie peletonowi pod koła!
Kolejne górki w Bretanii i dwukrotny podjazd na Mur de Bretagne. "Niby nic", bo zaledwie dwa kilometry prowadzące pod górę w przeszłości pokazywały, że mogą dokonać selekcji w peletonie.
Faworyci? Właściwie ci sami, co wczoraj, ale ponieważ spora część peletonu jest poobijana i obolała a wielu zawodników traci już kilka minut w klasyfikacji generalnej, nieznacznie większe są szanse ucieczki.
Finisz liczącego znów prawie 200km etapu planowany jest między 17.30 a 17.50, ważna dla klasyfikacji punktowej premia lotna ok. 15.40 i po niej warto już będzie śledzić, co dzieje się w peletonie.

