Czas biegnie nieubłaganie. Do Touru zostało jeszcze 9 dni. A to oznacza, że zbliża się moment, kiedy nawet mimo Euro czy nadchodzących IO kolarstwem interesują się wszyscy.
Można bowiem mówić, że Giro d'Italia to najpiękniejszy a Vuelta najciekawszy z wielkich tourów, ale prawda jest brutalna: król jest tylko jeden i jest to Tour de France.
Tegoroczna trasa będzie dość klasyczna, z większą liczbą kilometrów jazdy na czas a lista startowa zjada na śniadanie połączone obsady rzeczonych Giro i Vuelty.
Zatem… zaczynamy odliczanie!
Zdjęcie: materiały prasowe ASO.

