Kronika Kolarska 12.05.2021

Fajne to Giro póki co. Świetnie ułożona trasa. Nie ma nudy: czasówka, finisz z peletonu, górki dla ucieczki, większe podjazdy dla walczących o generalkę a dziś znów etap dla sprinterów.

Zobaczymy czy Tim Merlier jest taki mocny, czy za pierwszym razem wykorzystał nietypowy układ trasy na finiszu.

Żeby nie było tak łatwo, to choć i cały etap i sama końcówka są płaskie jak stół, na ostatnich kilometrach peleton będzie musiał przejechać przez kilka zakrętów pod kątem 90 stopni. Z czego ostatnie dwa na ok. 1200 i 900m przed kreską.

Będzie więc gdzie się zgubić, popełnić błąd przy pozycji w grupie i rozprowadzeniu. Oby nie było też żadnej kraksy.

oryginalny post na facebooku