Kronika Kolarska 11.05.2021

Ostatnie 110km z zaplanowanych 186 na dzisiejszym etapie to ciągła jazda w górę i w dół. Wzniesienia, choć niedługie, są strome a szosy kręte, zatem wyzwaniem będą zjazdy, szczególnie przy deszczowej pogodzie prognozowanej na dziś.

Ponieważ pierwsze 70km są płaskie, ponad 3000m przewyższenia skumulowane jest właśnie w drugiej części etapu, co czyni ją jeszcze trudniejszą.

A to oznacza, że kontrola peletonu będzie wymagającym zadaniem i będzie to sprawdzian nie tylko dla najsilniejszych kolarzy, ale też dla ich drużyn.

Zobaczymy, gdzie z formą znajdują się kolarze Ineos Grenadiers, Jumbo Visma, Bahrain Victorious czy Deceuninck Quick Step.

Finisz w Sestoli, choć teoretycznie po kawałku zjazdu i fragmencie płaskiego, to właściwie wirtualna meta na podjeździe. Ponad 4km wzniesienia o stromiźnie 9,9% wystarczy by dokonać pierwszej selekcji, szczególnie z wcześniejszym przygotowaniem w postaci licznych górek.

Faworyci? Dziesiątki ;) Od specjalistów ardeńskich klasyków, którzy zabiorą się do ucieczki dnia, przez największych faworytów generalki.

Zobaczymy, czy Yates nauczył się cierpliwości, jak czuje się Evenepoel, czy Almeida poradzi sobie z podjazdem porównywalnym z baskijskim Arrate, co z plecami Bernala, które w brzydkiej pogodzie i na stromiźnie zostaną poddane poważnemu testowi. A także co powiedzą i zrobią pozostali pretendenci do różowej koszulki.

oryginalny post na facebooku