Było trochę kuriozalnie, trochę niebezpiecznie (wraca temat barierek, które tym razem wytrzymały) a na koniec wygrywa Tim Merlier z Alpecin-Fenix, który skutecznie ograł Włochów Vivianiego i Nizzolo. Ach, no i Groenewegen wraca do dobrej formy. Ekspresowe podsumowanie drugiego etapu Giro d'Italia już na Was czeka na youtube a za chwilę na podcastach.

