fbpx
In sport

Czego się spodziewać po Tour de France 2019?

Górzysty, bez faworyta, z wieloma wizytami na dużej wysokości. A równocześnie jak zawsze przytłaczający i wulgarny. Tour de France 2019 rozbudza wyobraźnię. Pytanie więc, czy zobaczymy pokaz fajerwerków czy może za trzy tygodnie, niemal jak co roku będziemy rozczarowani?

Tour jak Giro?

?Wielka Pętla? ma w tym roku ograniczoną liczbę etapów stricte sprinterskich, spora część rywalizacji będzie się rozgrywała w terenie pagórkowatym i na mniejszych drogach. Pierwszy poważny test dla górali zobaczymy już szóstego dnia. Zaplanowany pięć finiszy na podjazdach a tam, gdzie teoretycznie powinno być łatwiej, na peleton czekają nerwowe i wymagające końcówki rodem z wiosennych klasyków.

Co więcej siedem premii górskich usytuowanych jest powyżej 2000m n.p.m. a przynajmniej trzy etapy, choć kończą się zjazdami, mają potencjał na dokonanie selekcji podobnej jak te z metą na wzniesieniach. Do tego dostajemy belgijskie bruki na inaugurację zmagań w Brukseli i szuter na przedłużonym La Planche des Belles Filles.

To jedna z najbardziej progresywnych tras Tour de France w XXIw, porównywalna z ekscytującymi propozycjami organizatorów Giro d?Italia.

Tour bez faworyta?

Choć ubiegłoroczny zwycięzca, Geraint Thomas staje na starcie z numerem ?1? na plecach, brak Chrisa Froome?a i Toma Dumoulina, najmocniejszych a równocześnie nasolidniejszych kolarzy etapowych ostatnich kilku sezonów sprawia, że 106. Tour de France anonsowany jest jako szczególnie ?otwarta? impreza.

Ze względu na górzysty charakter trasy sporo mówi się o szansach Egana Bernala, nominalnie wicelidera Team Ineos. Czy jednak brytyjska ekipa, choć na papierze tak samo mocna jak zawsze (m.in. z niezawodnymi Poelsem i Kwiatkowskim) będzie tak samo zdyscyplinowana, czy też w jej szeregach zobaczymy rywalizację o pozycję samca alfa?

O zwycięstwie nie tylko marzą, ale wręcz domagają się go od swoich ?złotych dzieci?: Bardeta i Pionta Francuzi.

Choć mało kto wierzy w Nairo Quintanę, kto wie, może Kolumbijczyk nawiąże do swoich najlepszych występów.

Jakob Fuglsang nigdy nie pojechał dobrze wielkiego touru, ale ma swój sezon życia a w sytuacji otwartej rywalizacji jego solidność może okazać się kluczowa. Z kolei forma Adama Yatesa wydaje się wyraźnie rosnąć.

Richie Porte stoi przed prawdopodobnie ostatnią szansą walki o zwycięstwo a dla równowagi Rigoberto Uran, Michael Woods, Warren Barguil, Vincenzo Nibali, Fabio Aru, Steven Kruiswijk czy Dan Martin de facto nic nie muszą, więc powinno być im w związku z tym nieco łatwiej.

Można by tak wymieniać i wymieniać bez końca, ale po co. Lista startowa jest znana a jak co roku najważniejsze będzie, by do pierwszych poważnych testów: La Planche des Belles Filles oraz jedynej indywidualnej czasówki po pierwsze w ogóle dojechać po drugie dojechać bez kontuzji a po trzecie dojechać bez strat.

Tour dla wytrzymałych?

Kumulacja etapów rozgrywanych na dużej wysokości w ostatnich dniach TdF może oznaczać, że w grze o żółtą koszulkę będą się liczyć nie tylko kolarze dynamiczni, którzy wypracują sobie przewagę w pierwszym tygodniu czy nawet w Pirenejach, ale ci wytrzymali, którzy dobrze radzą sobie z wysiłkiem w rozrzedzonym powietrzu.

Równocześnie wymagająca pierwsza część rywalizacji powoduje, że nie można pozwolić sobie na zbyt duże straty w Wogezach czy Masywie Centralnym.

Z kilkoma bardzo mocnymi drużynami oraz z grupą kolarzy, którzy mają być może jedyną szansę na sukces w Wielkiej Pętli istnieje scenariusz, gdy każdego dnia w peletonie będzie się toczyć prawdziwa wojna. Jej wynikiem będą kolejni kolarze z czołówki padający jak muchy na Izoard, Galibier i Iseran.

Równocześnie jestem sobie w stanie wyobrazić, że team Ineos wygrywa drużynową czasówkę z kilkudziesięciosekundową przewagą, ich liderzy dobrze radzą sobie w próbie indywidualnej a siła zespołu wystarcza by mimo ekscytujących zapowiedzi wyścig rozegrał się pod ich dyktando.

Nowością w tym roku są dodatkowe bonifikaty przyznawane na wybranych ośmiu premiach górskich. Maksymalnie będzie można tam zarobić aż 64 sekundy, pytanie więc, czy zawodnicy walczący o żółtą koszulkę wpiszą tę szansę do swoich planów taktycznych.

Peter Sagan vs reszta świata

Z Pewnością słowacki mistrz nie jest najszybszym sprinterem w peletonie, ale jest najbardziej wszechstronny, dzięki czemu zdobył sześć zielonych koszulek należnych zwycięzcy klasyfikacji punktowej.

W tym roku powalczy o przejście do historii i rekordowy, siódmy tytuł w czym powinna pomóc mu trasa w teorii eliminująca wielu klasycznych sprinterów z uczestnictwa w finiszach na mocno pofałdowanych etapach.

Dla wyrównania szans te najbardziej płaskie odcinki są wyraźnie wyżej punktowane a na kilku cięższych etapach premie lotne przesunięto przed najtrudniejszymi podjazdami by jeszcze bardziej uatrakcyjnić rywalizację w klasyfikacji punktowej.

Tour z Polską drużyną

Mamy to. Po latach marzeń i oczekiwań zarejestrowana w Polsce drużyna startuje w Tour de France. Przejęcie licencji teamu BMC przez Dariusza Miłka zaowocowało wejściem marki CCC do World Touru a co za tym idzie startem w Wielkiej Pętli.

Choć zespół póki co ma niezbyt udany sezon, na francuskich szosach będzie się ścigał w mocnym i wyrównanym składzie nastawionym na zwycięstwa etapowe. Liderem ekipy jest Greg van Avermaet a na miejsce w peletonie TdF solidną postawą zapracował Łukasz Wiśniowski.

Oprócz niego we Francji będziemy mieli jeszcze tylko jednego reprezentanta, Michała Kwiatkowskiego w barwach Ineos.

Zakładam, że jest to dopiero początek drogi CCC i Miłka na tym poziomie kolarskiego wyczynu. Życzę im więc powodzenia i wytrwałości a przede wszystkim tego, by kontynentalny Development Team dostarczał utalentowanych zawodników, którzy w kolejnych sezonach będą zasilali szeregi głównej drużyny. By tak się stało i by cały projekt się rozwijał potrzebny jest sukces sportowy, nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki za wygrany etap van Avermaeta i czerwony numer startowy ?najbardziej walecznego? zawodnika dla de Marchiego.

Tour ekspertów

Jeszcze przed startem pierwszego etapu rozpoczyna się drugi wyścig. Wyścig o to, kto będzie najlepszym ekspertem i znawcą kolarstwa. Tak to przynajmniej wygląda patrząc na nasze, rowerowe social media.

Zachęcam Was nie tylko do śledzenia rywalizacji zawodników, ich wypowiedzi dla telewizji, prasy i portali oraz aktywności w portalach społecznościowych, ale też do własnych obserwacji i krytycznego podejścia do tego co oglądacie, czytacie, słuchacie i? piszecie.

Oczywiście mam plan i ambicję, by w trakcie Touru tworzyć więcej treści (zapraszam przede wszystkim na swojego Twittera, ale co nieco będzie się pojawiać i tutaj, na blogu i na facebooku i na youtube), ale w roli komentatora czy też felietonisty planuję podejść do tego wyścigu z wyjątkową pokorą.

Tak wielka impreza jak Tour de France to jak najbardziej element kultury masowej, ale ostatecznie wyścig to nie film a kolarze to nie bohaterowie Marvela i ich możliwości są ograniczone.

Zamierzam przede wszystkim cieszyć się sportową rywalizacją, choć zapewne z pewną dozą dystansu. A będzie co oglądać, bo tak jak rok temu 100% zmagań Eurosport pokaże na żywo.

Nartomiast jeżeli chcecie przeczytać bardziej klasyczną zapowiedź 106. Wielkiej Pętli, to możecie sprawdzić tę na rowery.org oraz tę na The Inner Ring. Więcej nie trzeba :)

Related posts
HerosiIn sportKlasyki

Top 11 zwycięstw Michała Kwiatkowskiego

Michał Kwiatkowski to znakomity specjalista wyścigów klasycznych, oddany pomocnik zwycięzców Tour de France, niezastapiony w trudnych chwilach. Potrafi także wygrywać wymagające etapówki. Jego portfolio zawiera same cenne triumfy. Przeżyjmy to jeszcze raz i obejrzyjmy najważniejsze…
Read more
HerosiIn sport

Kolarz roku

Wynik nie mógł być inny. Nagrodę “Velo d’Or” dla najlepszego kolarza roku zdobył Tadej Pogacar. Bo któż inny?
Read more
In sport

Od sezonu do sezonu

Wraz z prezentacją Tour de France 2022, zmierzamy od podsumowania sezonu 2021: obfitującego w ekscytujące rekordy i wzruszające powroty do przewidywania wydarzeń w kolejnym roku. 
Read more