Organizacja Narodów Zjednoczonych pochyla się nad różnymi, ważnymi tematami. Wśród licznych gestów, jakie wyraża społeczność międzynarodowa znalazło się miejsce dla roweru. 3 czerwca został ustanowiony “światowym dniem roweru” i choć to święto nowe, rezolucja ONZ, która je ustanawia może mieć spore znaczenie i konsekwencje.

Polski trop

Jeśli lubicie szukać “polskich akcentów”, to w przypadku Światowego Dnia Roweru sprawa jest dość prosta. Inicjatywę ustanowienia tego święta podjął profesor Leszek Sibilski, socjolog na co dzień pracujący w USA, były kolarz reprezentacji naszego kraju.

Droga od pomysłu do rezolucji ONZ była dość wyboista, rozpoczęła się od projektu dla studentów, dla zachowania bezstronności finansowanego ze środków własnych. Ostatecznie za pośrednictwem reprezentantów idea trafiła pod obrady Narodów Zjednoczonych i została jednogłośnie przyjęta przez 193 państwa członkowskie na 72. posiedzeniu zgromadzenia ogólnego.

Jest oficjalny hasztag #June3WorldBicycleDay, logo i wideo. W niektórych krajach zorganizowano z tej okazji specjalne przejazdy rowerowe. Startujemy dość skromnie, ale to ważne, by zacząć.

https://twitter.com/Leszek33/status/985473091982721024

Czy to tylko gest?

Być może rezolucja ONZ ustanawiająca Światowy Dzień Roweru może się wam wydać czczym gestem, ale dzięki niej szeroki temat poruszania się pojazdami napędzanymi siłą mięśni trafia do dyskursu publicznego.

A jest o czym mówić, bo rower to dla wielu ludzi pierwszy kontakt z uczestnictwem w ruchu drogowym, poznawanie znaków i zasad koegzystowania z innymi prowadzącymi pojazdy i pieszymi rzutuje na dalsze zachowania w dorosłym życiu.

Rower jest często pierwszym, najbardziej dostępnym środkiem transportu, który nie tylko skraca czas dojazdu i otwiera na nowe możliwości, ale po prostu daje szansę na dojazd do pracy czy szkoły: w wielu przypadkach jakiejkolwiek lub lepszej niż ta najbliżej domu.

W czasach gdy Elon Musk wystrzeliwuje elektryczne samochody na orbitę wydaje się to mało istotne, ale niewykluczone, że większe znaczenie dla komfortu życia tysięcy ludzi na świecie mają proste rowery bez przerzutek niż pozorne innowacje cudownych dzieci z doliny krzemowej.

Rower jest też w wielu krajach i kulturach elementem emancypacji, filmy takie jak “Dziewczynka w trampkach” pokazujące sytuację kobiet w Arabii Saudyjskiej czy projekt “Rebel on Wheels” z Afganistanu przesuwają granice i robią wyłom w najbardziej konserwatywnych i patriarchalnych kulturach.

Jeśli dołożymy do tego problemy współczesnych miast: przeludnionych, stojących w korkach, duszących się w smogu i zmianę w jakości życia jaka może dokonać się przez odejście od powszechnego transportu samochodowego okazuje się, że idea “światowego dnia roweru” sięga o wiele dalej, niż początkowo sądziliśmy.

Najpiękniejszy sport

Tak, kolarstwo wyczynowe ma na swoim sumieniu bardzo wiele grzechów. Równocześnie jest sportem, który na żywo, na samej “arenie” czyli szosach całego świata ogląda najwięcej ludzi na świecie.

By zaledwie rzucić okiem na peleton Tour de France, którego przejazd przez dany punkt to zaledwie kilkadziesiąt sekund, co roku przy francuskich drogach ustawia się 10-12 milionów kibiców!

Sport rowerowy to również jedna z nielicznych dyscyplin, która daje niezwykły dostęp nie tylko bezpośredni dostęp do gwiazd peletonu, ale też do emocji, doznań i doświadczenia wysiłku dzięki swojemu masowemu charakterowi.

Bez większych nakładów finansowych niemal każdy może wsiąść na rower i spróbować, czym jest pokonanie etapu, podjazdu czy legendarnego bruku. Sprawdzić swoje możliwości, poczuć wiatr we włosach, ból mięśni i emocje związane z pokonywaniem zjazdów i zakrętów.

Szansa, że fan Messiego strzeli bramkę na Camp Nou są nikłe, wielbiciel Kamila Stocha prawdopodobnie nie skoczy z Wielkiej Krokwi, krytyk Roberta Kubicy nie udowodni mu, że lepiej poradzi sobie na torze Monza. A kolarz amator? Proszę bardzo, może w każdej chwili zmierzyć się z Gliczarowem, Alpe d’Huez czy Kwaremontem.

Doliczmy do tego zasady fair play, połączenie indywidualnych sukcesów z pracą drużynową, kontakt z naturą, możliwość ciągłej eksploracji i poznawania nowych tras i miejsc oraz cały aspekt społeczno-kulturowy i dostajemy sport niemal idealny.

Krótko mówiąc, kolarstwo jest super. Rowery są fajne. I pożyteczne. I czyste. I dobre :) A Światowy Dzień Roweru? Niech się święci!

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments