loverove

Loverove 17.07.2017

Wybaczcie przerwę w nadawaniu, ale byłem zajęty dostawaniem w dupę na MP XCO ;) Tak czy inaczej wracamy z loverove ze zdwojoną siłą wodospadu.

Co zapamiętamy z końcówki drugiego tygodnia touru, czyli kilka bezkompromisowych podsumowań i ocen:

  • Rywale nadrobili dystans do teamu Sky. Aru, Bardet, Uran, Dan Martin są równie mocni w górach co Chris Froome
  • Michał Kwiatkowski jedzie na absurdalnym poziomie. Kolarz, który wiosną pokonał w sprincie klasyku dla sprinterów, czyli Mediolan – Sanremo samego Petera Sagana, teraz odczepia w Pirenejach Górali, nadaje tempo i spawa ucieczki na ciężkich, górskich etapów. Jak?
  • Kolejny kolarz, czyli Nairo Quintana nie sprostał próbie połączenia walki w “generalce” podczas Giro i Touru
  • Mikel Landa jest dla Chrisa Froome’a tym, kim był Chris Froome dla Bradleya Wigginsa. Tylko bardziej. Przy okazji imponuje formą i potwierdza przynależność do pierwszej ligi kolarzy etapowych na świecie.
  • Dan Martin jedzie najlepszą trzytygodniówkę w życiu. Wielka szkoda, że podczas kraksy Richiego Porte nie objęły go “niepisane zasady” i koledzy-rywale uznali, że jest za małym żuczkiem, by w momencie problemów na niego poczekać.
  • Powrót do wysokiej formy Rigoberto Urana to chyba cześć tourowej układanki, która cieszy mnie najbardziej. Jeśli ktoś był dwa razy drugi w Giro, to znaczy, że jest świetnym kolarzem i nie wolno go lekceważyć. To prztyczek w nos dla wszystkich tych, którzy lubują się w wysyłaniu sportowców na wcześniejszą emeryturę.
  • Wielka szkoda, że Fabio Aru został niemal bez wsparcia drużyny. Brak Fuglsanga i Cataldo powoduje, że w kluczowych momentach ostatniego tygodnia Włoch będzie całkiem sam.
  • W przeciwieństwie do Astany, drugą drużnyą Touru po Teamie Sky jest zdecydowanie Ag2r. Francuzi perfekcyjnie przygotowali się do wielkiej pętli i są w stanie skruszyć mur, który stawiają pomocnicy Froome’a.
  • Alberto Contador, choć już nie ten, co w poprzednich sezonach żegna się z klasą. Szuka szans, próbuje i choć jest bez szans w “generalce” wciąż robi swoje.
  • Warren Barguil jest bardzo, bardzo godnym królem gór. Nie tylko atakuje, zbiera punkty na premiach i wygrał etap, to jeszcze podjeżdża de facto w tym tempie co czołówka “generalki”.

PS: Eurosport Player na komórce daje radę.

Zaległe galerie

Czyli Pireneje i Owernia na świetnych zdjęciach. Nie miałem przez parę dni dostępu do dużego ekranu, więc teraz z przyjemnością nadrabiam zaległości. Zatem po kolei:

Pomocnik mistrza


Michał Kwiatkowski zadziwia, Michał Kwiatkowski imponuje. Wszyscy się cieszą, nikt o nic nie pyta, ale to nie zmienia faktu, że Polak jest tam, gdzie ma być i jest najpewniejszym i najbardziej niezawodnym ogniwem w zespole Sky. W kluczowym momencie 15. etapu był przy Froomie, oddał mu koło, dzięki czemu Brytyjczyk nie przegrał wyścigu.

Gdzie się leczą kolarze?

https://twitter.com/roweryorg/status/886097507557793793

Czyli wizyta w mobilnym centrum medycznym Tour de France, gdzie dokonuje się prześwietleń, diagnoz i dokonuje szybkich napraw uszkodzonych ciał zawodników.  (klik)

No :) To teraz wracamy do codziennych wpisów :) Miłego!