fbpx

Loverove 12.07.2017

Środowe loverove pełne ciekawostek, wideo i zdjęć z trasy Tour de France, specjalnie dla Was:

Co zapamiętamy z 10. etapu Tour de France 2017?

Hmm… niewiele ;) Typowy, rozruchowy odcinek po dniu przerwy, do tego niemal całkiem płaski. Ale:

  • Marcel Kittel z wielką przewagą wygrywa. To jego czwarty etap w tegorocznym TdF
  • Nacer Bouhanni rozpycha się na finiszu i dostaję minutową karę

I to by było na tyle.

Jak to wszystko wyglądało?

Skrót tych, jakże pasjonujących wydarzeń:

Ostatni kilometr, na którym, 590m przed metą Bouhanni spycha jednego z kolarzy Quick Stepu. A potem i tak mu zabrakło sił:

Widok dnia, czyli żywioł Krzysztofa Wyrzykowskiego. Ponieważ działo się niewiele, ważnym elementem transmisji były krajobrazy. I naprawdę dawały radę!

Co jest fajniejsze niż teamowy autobus? Teamowa ciężarówka!

Ta, w której są rowery, części, narzędzia i cała masa niesamowitych rzeczy!

Zdjęcia, zdjęcia

Mówiłem już, że działo się niewiele, ale było ładnie? No więc powiem to jeszcze raz ;). Tak czy inaczej, codzienna galeria od cyclingtips wygląda dobrze a fotografowie wyciągnęli naprawdę sporo z krajobrazów „wiejskiej Francji”. Klik :)

Kittel idzie na rekord. A Bouhanni chce do domu?

Dziś kolejna szansa dla Marcela Kittela. Możecie śmiało zająć się swoimi sprawami i włączyć relację około 17. Nie wcześniej ;) Sam finisz może być pasjonujący, bo ostatni kilometr to długa prosta prowadząca w dół. Katowicka, ekhm, „świątynia sprintu” jak zwykł mawiać Maciej Kurzajewski  drży w posadach.

Wygrana Marcela Kittela to jego czwarty triumf w ciągu zaledwie dziesięciu dni. Niemiec z Quick Stepu może jeszcze, teoretycznie, wygrać etapy: 11. (dziś), 16. 19. i 21. Jeśli mu się to uda, wyrówna rekord ośmiu zwycięstw w jednym Tourze. Myślę jednak, że tego nie dokona i skończy z pięcioma, sześcioma wygranymi etapami, co i tak jest wynikiem imponującym!

Z kolei Nacer Bouhanni za swoją chamską jazdę został ukarany… 200 frankami oraz minutą czasu. Nie został usunięty z wyników sprintu, o wykluczeniu z wyścigu nie wspominając. Cóż, prawo gospodarzy, ale niesmak pozostaje.

Jak ciężkie były jurajskie etapy?

Czyli waty, czasy i porównania. Dla przykładu, słynny już, dziewiąty etap jeden z uciekinierów, Tiesj Benoot przejechał ze średnią mocą 304W, co daje średnio 4,2W/kg. Przez pięć godzin!

Sporo podobnych danych i ciekawostek znajdziecie w tym artykule cyclingtips. 

Rowery sprinterów

Czy wiecie, że John Degenkolb, który wczoraj był drugi na etapie może zmieniać biegi aż z pięciu pozycji? W jego Treku zamontowano aż DZIESIĘĆ przycisków do obsługi Di2. Detale jego Madone’a możecie obejrzeć TUTAJ.

Z kolei Ridley Noah Andre Greipela to customowe malowanie i ciekawy dobór komponentów. Zobaczcie TUTAJ.

 


Opublikowano

w

przez

Tagi: