loverove

Loverove 09.07.2017

W tym sezonie loverove w czasie wielkich tourów także w weekendy. Bo mogę :) Zatem lecimy:

Trzy rzeczy, które zapamiętamy po ósmym etapie TdF 2017

  • Niespełna 25 lat, dwie wygrane etapowe w wielkich tourach i kilka zwycięstw w mniejszych wyścigach. Lilian Calmejane – poznajcie nowego “Dzielnego Francuza”. A może i kogoś więcej?
  • Kurcz dnia, czyli Calmejane dowiózł przewagę do mety, mimo, że jego mięśnie wykręcały się na wszystkie strony kilka kilometrów przed finiszem
  • Michał Kwiatkowski Superstar, czyli Polak najbardziej widocznym i docenianym pomocnikiem w Teamie Sky

Co się wydarzyło, czyli wideoskróty

Zacznijmy od relacji teamu zwycięzcy, Direct Energie. Szef zespołu,  Jean-René Bernaudeau bardzo przeżywał jazdę swojego zawodnika stojąc przy linii mety:

A teraz czas na podsumowanie etapu w codziennej kronice:

Na montażu onboardów możecie zobaczyć efekt wysiłku, jaki podjął Calmejane. Boli od samego patrzenia…

Posiłek dnia, czyli co trzeba zjeść po dniu w górach

Maciej Bodnar pokazuje swoją kolację. Mniam :)

Plan na dziś: jurajska rzeźnia

To nic, że nie ma mety na podjeździe. Siedem premii górskich, w tym trzy kategorii “HC”, czyli najwyższej. Do tego kilka podjazdów nieoznaczonych jako premie. A co więcej, trzy kluczowe wzniesienia straszą stromiznami:

Col de la Biche: 10.36 km, 9.35 %, 936 m w pionie
Grand Colombier: 8.44 km, 10.19 %, 860 m w pionie
Mont du Chat: 8.69 km, 10.07 %, 875 m w pionie

Do tego zjazdy są kręte, strome i ciemne.

Alberto Contador przewiduje, że to może być najcięższy etap w tegorocznym TdF. Poza mocą i odwagą ważna będzie silna drużyna, ponieważ dojazd do mety oraz odcinki w dolinach również mogą być wykorzystane do ataków.

Co ważne, start jest od razu pod górę, więc można się spodziewać zawodników rozgrzewających się na trenażerach jak przed czasówką.

Warto więcej czasu poświęcić na oglądanie transmisji więcej czasu. Na szczycie pierwszego, większego podjazdu, Col de la Biche peleton powinien zameldować się niedługo przed 14.

Najpiękniejsze widoki!

Niewykluczone, że nie Alpy ani nie Pireneje oferują najpiękniejsze widoki na trasie Touru, lecz właśnie Jura. Wczoraj było pięknie, dziś będzie jeszcze lepiej. A przekonać o tym możecie się oglądając codzienną mega galerię zdjęć (klik).

Ostrzeżenie dnia

O tym, że jurajskie zjazdy są niełatwe przekonał się wczoraj Chris Froome. Na szczęście nic się nie stało liderowi wyścigu, ale “złapał pobocze” i musiał się ratować:

Najbardziej ekskluzywny autobus w World Tourze?

Dawno nie było :) Zobaczmy więc wraz z ekipą GCN, jak wygląda teamowy autobus zespołu UAE Emirates. Podobno to najbardziej wypasiony pojazd w World Tourze! Szejkowie mają rozmach ;)

Jeśli się przyjrzycie, zawodowcy piją kawę z ekspresu “na kapsułki”.