fbpx
Bez kategoriiHerosi

Ostatni tydzień Giro

Ostatnie dni Giro d?Italia to nieustanna rywalizacja w wysokich górach. Po dwóch tygodniach jazdy kolarze muszą, prócz siły i dynamiki wykazać się czujnością i wytrzymałością. Wiele może się wydarzyć, co pokazuje historia wyścigów z poprzednich lat.

Zaczynając finałowy tydzień zmagań w różowej koszulce nie można być pewnym dotarcia w niej na podium w Mediolanie.

W tym roku organizatorzy Giro przygotowali dla kolarzy morderczą końcówkę, która przynosi wiele emocji.

W ostatnich 15 latach prowadzenie wielokrotnie zmieniało się niemal w ostatniej chwili. Wymagająca końcówka wyścigu dawała się we znaki nawet, pozornie, najlepiej prezentującym się liderom.

2016 – Zmartwychwstanie Nibalego

Giro 2016 od początku nie układało się po myśli Vincenzo Nibalego. Włoch a to tracił czas nie mogąc nadążyć za mocniejszymi rywalami a to zawodził go sprzęt. Ostatnie etapy prowadziły jednak przez położone bardzo wysoko przełęcze a jedna z nich, Agnello, okazała się kluczowa dla losów wyścigu.

To tam, na zjazdach, rozbili się Steven Kruiswijk i Ilnur Zakarin a rewelacyjną pracę dla Nibalego wykonał Michele Scarponi. Kolarze Astany przypieczętowali swoje zwycięstwo na ostatnich kilometrach ostatniego podjazdu wyścigu, dzień później w Risoul Sant’Anna di Vinadio, gdzie Nibali złamał opór Estebana Chavesa.

2015 – Contador vs Astana

Giro 2015 to była nieustająca wojna między kolarzami Astany i Tinkoffa. Contador leżał w kraksach i miał defekty, do tego Mikel Landa i Fabio Aru prezentowali naprawdę wysoką dyspozycję.

Rywale Contadora jechali jednak nierówno, był on od nich lepszy również w jeździe na czas. Nie tylko wykorzystywał ich słabość, ale też popisał się spektakularną pogonią na przełęczy Mortirolo. Następnie, dzięki śmiałej akcji na etapie 18. zapewnił sobie bezpieczne 5? nad Landą i 6? nad Aru.

Dzięki temu mógł pozwolić sobie na chwile gorszego samopoczucia na przełęczy Finestre i dowiezienie 2? przewagi nad Fabio Aru.

Gdyby jego rywale wykazali się chłodniejszą głową i większą konsekwencją, Contador mógł ten wyścig przegrać. Ale dzięki ofensywnej jeździe zarówno jego jak i Astanowców oglądaliśmy jeden z bardziej emocjonujących wielkich tourów XXIw.

2014 – Neutralizacja na korzyść Quintany

Nairo Quintana nie miał lekkiej przeprawy z rywalami podczas Giro 2014. Dorównywali mu w górach i wyraźnie lepiej pojechali na czas. Kolumbijczyk wykorzystał jednak chwilę zawahania konkurentów podczas 16. etapu. Warunki na przełęczach Gavia i Stelvio spowodowały komunikacyjny chaos i sugestię ?neutralizacji? zjazdów z tej drugiej.

Mimo tego, Quintana pognał do przodu, zbudował przewagę, którą powiększył na finałowym podjeździe do Val Martello. W ten sposób przekuł 2?40? straty w 1?40? przewagi.

Na prowadzeniu umocnił się na trasie jazdy na czas pod górę a następnie bez większych problemów obronił różową koszulkę na słynnym Monte Zoncolan. Ostatni tydzień Giro dał również podium Fabio Aru, który podczas tego wyścigu wyrósł na poważnego pretendenta w wyścigach trzytygodniowych.

2012 – Hesjedal vs Rodriguez

Jeśli Joaquim ?Purito? Rodriguez był kiedyś najbliżej wygrania wielkiego touru, to było to właśnie podczas Giro d?Italia 2012. W tamtym roku koszulka lidera kilkakrotnie przechodziła z rąk do rąk a Rodriguez skutecznie, w swoim stylu zyskiwał czas na ostatnich metrach etapów z finiszami na podjazdach.

Choć cały wyścig przegrał z Ryderem Hesjedalem ostatniego dnia, podczas czasówki w Mediolanie (w sumie w ?generalce? obu rywali dzieliło 16?), dla losów wyścigu ważny był również etap 18. z metą w Alpe di Pampeago, gdzie Hesjedal zgubił Rodrigueza na 13? (oraz sekundy bonifikaty na mecie).

Co więcej, o mały włos zwycięstwo w całym Giro nie uciekło oglądającym się na siebie faworytom, gdy przedostatniego dnia, na etapie prowadzącym przez Mortirolo i z metą na Stelvio etap po ucieczce wygrał Thomas de Gendt, odrabiając wiele minut i awansując do ścisłej czołówki. W połączeniu ze skutecznie przejechaną czasówką dzień później, Belg zepchnął z najniższego stopnia podium Michele Scarponiego, gdy dwa dni wcześniej tracił do niego 4?.

2010 – Pościg Basso

Odpuszczona na wiele minut liczna ucieczka na etapie 11 wywindowała w górę klasyfikacji m.in. młodego wówczas Richiego Porte oraz Davida Arroyo. Choć trudno było sobie wyobrazić któregoś z nich jako zwycięzcę całego wyścigu, faworytom, w tym przede wszystkim Ivanowi Basso grunt zaczął się palić pod nogami.

Arroyo wcale nie był łatwy do zgubienia i Basso, wspomagany przez Vincenzo Nibalego musiał mocno cisnąć do samego końca, by objąć prowadzenie dopiero na etapie 19.

2005 – Basso pokonany przez Stelvio

Ivan Basso w barwach ekipy CSC, pod kierownictwem Bjarne Riisa i, z dużym prawdopodobieństwem, namaszczony hematolgiczną magią Eufemiano Fuentesa, błyszczał w górach i świetnie jeździł na czas.

Cóż z tego, skoro problemy żołądkowe dopadły go na podjeździe na przełęcz Stelvio (etap 14.), gdzie stracił wiele minut i przegrał szansę na wygranie całego wyścigu.

Na kłopotach Basso zyskali rywale, którzy do końca walczyli o zwycięstwo. Rywalizacja świetnie zjeżdżającego, choć de facto pozbawionego wsparcia drużyny Paolo Savoldellego z Gilberto Simonim, Danilo di Lucą i Wenezuelczukiem Rujano była bardzo zacięta. Pierwsza trójka zmieściła się w zaledwie 45?, di Luca ostatecznie poddał się i stracił niespełna 3?.

Z perspektywy czasu można podejrzewać, co napędzało rywalizujących o róż zawodników, co nie zmienia faktu, że ciężka, górska końcówka Giro po raz kolejny w historii wyścigu zdecydowała o wynikach.

2002 – Młodość Evansa

W czasach, gdy kolarze ochoczo korzystali z niedozwolonego wspomagania, obecność w czołówce wywodzącego się z MTB, młodego Australijczyka była dla wszystkich sporym zaskoczeniem.

Cadel Evans utrzymał się w czołówce do 16 etapu prowadzącego przez ?Marmoladę?, po którym, niespodziewanie założył koszulkę lidera, przejmując ją od Jensa Heppnera (Niemiec we wcześniejszej fazie wyścigu zdobył przewagę w jednej z ucieczek).

Już dzień później, na etapie do Flogarii został jednak złamany przez dyktujących mordercze tempo rywali. Prowadzenie objął Paolo Savoldelli a do czołówki niespodziewanie powrócił zwycięzca etapu. Paweł Tonkow.

Równie wielką, co Evans porażkę poniósł Dario Frigo, który jeszcze kilkanaście godzin wcześniej typowany był do zwycięstwa w wyścigu (w Australijczyka nikt tak naprawdę nie wierzył). Jak widać, nawet takiemu entuzjaście EPO jak Frigo, nielegalne wspomaganie nie dawało gwarancji wygranej.

Klasyfikację generalną ustaliła czasówka w 19. dniu wyścigu, która dała awans na drugie miejsce Tylerowi Hamiltonowi i potwierdziła prowadzenie Savoldellego, który wówczas reprezentował barwy małej, włoskiej drużyny Index – Alexia.

Zdjęcie okładkowe:  ANSA/CLAUDIO PERI, materiały prasowe RCS

Related posts
In sport

Michał Paluta - rozmowa dla Strefy Rowerowej

Szosowy Mistrz Polski, uczestnik hiszpańskiej Vuelty, który w sezonie 2022 przesiadł się na rower górski i został maratończykiem.
Read more
In sport

Bartosz Huzarski - wywiad dla Strefy Rowerowej

Moim gościem w „Strefie Rowerowej” był Bartosz Huzarski. Ikona polskiego kolarstwa, gregario, znany uciekinier, uczestnik wielkich tourów.
Read more
HerosiIn sportKlasyki

Top 11 zwycięstw Michała Kwiatkowskiego

Michał Kwiatkowski to znakomity specjalista wyścigów klasycznych, oddany pomocnik zwycięzców Tour de France, niezastapiony w trudnych chwilach. Potrafi także wygrywać wymagające etapówki. Jego portfolio zawiera same cenne triumfy. Przeżyjmy to jeszcze raz i obejrzyjmy najważniejsze…
Read more