loverove

Loverove 14.05.2017

Niedzielne loverove. Dziś szybko czytajcie, i sprawnie wracajcie z roweru. Po południu pierwsze, poważniejsze rozstrzygnięcia na Giro d’Italia!

1. Dobra rozgrzewka przed Blockhausem

W końcu było bardziej dynamicznie, losy zwycięstwa etapowego a nawet koszulki lidera ważyły się do ostanich metrów etapu. Wąski, kręty i męczący podjazd do mety w Peschichi dał zwycięstwo Gorce Izagirre, ale Bask z Movistaru nie miał lekkiej przeprawy z Giovannim Viscontim (Bahrain-Merida), który do końca próbował wydrzeć rywalowi wygraną. Ostatecznie obu zawodników dość mocno przytkało, ale Izagirre nieco lżej i to on wygrał etap.

O tym, że było szybko i kręto przekonał się jadący w czołowej grupce Valerio Conti, który upadł na zakręcie prowadzącym pod górę. Rzadki przypadek pokazujący, że koncentracji nie wolno tracić ani na chwilę.

Za ich plecami atakiem Mikela Landy konkurentów próbował zaszachować Team Sky i choć z akcji nic nie wyszło, może być to zapowiedź ciekawych rozstrzygnięć w niedzielę. Skrót sobotniego etapu możecie zobaczyć poniżej:

A dziś Blockhaus. Podjazd rzadko używany w czasie Giro d’Italia, ale mający swoją legendę i związany z postacią Eddy’ego Merckxa.

Etap jest dość krótki i chodzi w nim o to, by szybko i sprawnie doprowadzić do podnóża finałowego podjazdu. Po drodze jest kilka “hopek”, które mogą być wykorzystane do naciągnięcia grupy i walki o pozycje, ale najbardziej istotny jest fakt, że parametrami (przewyższenie, stromizna, długość) finałowe wzniesienie bardzo przypomina Alpe d’Huez:

W związku z tym należy się spodziewać pierwszych, większych różnic w klasyfikacji generalnej. Mając w pamięci, że we wtorek, po dniu przerwy na kolarzy czeka długa czasówka, szczególnie warto obserwować Boba Jungelsa i Toma Dumoulina.

2. Jak działa strefa bufetu?

Jeśli “bufet” na trasie zawodów kojarzycie ze znanym z imprez masowych namiotem ze stołami zastawionymi ciasktami, piciem i owocami, to, cóż, macie złe skojarzenia ;) Ekipa GCN tym razem przybliża zasady funkcjonowania strefy bufetu na wyścigu szosowym:

3. Bardzo zacna galeria z Sardynii

Co prawda na zlecenie Cannondale-Drapac, w związku z tym na zdjęciach są głównie kolarze w zielonych strojach, ale i tak widoki i kadry są świetne. W końcu to Gruber Images :). W sam raz by rzucić okiem przy kawce.

4. Spełnili kryteria – pojadą na Mistrzostwa Świata

Triumfatorzy krakowskiej eliminacji Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe. Fot. Szymon Gruchalski, materiały prasowe Lang Team

Patryk Piasecki, Adrian Brzózka, Anna Urban i Rita Malinkiewicz pojadą jako kadra Polski na Mistrzostwa Świata w maratonie mtb, które zostaną rozegrane pod koniec czerwca w położonej w Niemczech miejscowości Singen. Kryteria kwalifikacyjne wypełnili na Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe w Krakowie.

Gratulacje dla kadrowiczów a także (po raz kolejny w ostatnich dniach, co to się dzieje!) dla PZKol za w miarę sensowne rozegranie tematu kwalifikacji do MŚ w Maratonie.