fbpx
In sport

Kto zasłużył na Velo d?Or?

W tym roku przyznanie tytułu najlepszego kolarza jest wyjątkowo trudne. Wielu zawodników sięgnęło po ponadstandardowe rezultaty, łącząc kilka triumfów w imponujący dorobek. Kto zatem był najlepszy w sezonie 2015?

Specjaliści klasyków

Być może John Degenkolb nieco przygasł latem, ale trzeba pamiętać, że to kolarz, który upolował dwa zwycięstwa w wiosennych ?monumentach?. Najpierw pokonał sprinterów na finiszu z wyselekcjonowanej grupy podczas Mediolan Sanremo a niespełna miesiąc później na trasie z Paryża do Roubaix, gdy pozostali faworyci oglądali się na siebie, wziął sprawy w swoje ręce, w odpowiednim momencie przeskoczył z grupy pościgowej do ucieczki a następnie wykończył swoją pracę wygrywając na słynnym welodromie. Niemiec pokazał styl i klasę. Gdyby nie fakt, że po bardzo udanej wiośnie nie odnalazł się na trasie Tour de France a podczas Vuelta a Espana czekał na sukces do ostatniego etapu, byłby jednym z najpoważniejszych kandydatów do tytułu kolarza sezonu.

Tymczasem większe szanse ma jego rywal, zawodnik o podobnej charakterystyce, czyli Alexander Kristoff. Norweg ma najwięcej zwycięstw w tym sezonie a przynajmniej kilka z nich to prawdziwe perły. W wielkim stylu wygrał Dookoła Flandrii oraz Scheldeprijs, dokładając do tego 3 dni De Panne wraz z trzema etapami. W Tour de France zawiódł, podobnie jak Degenkolb, ale to niepowodzenie odbił sobie wygrywając etapy w wyścigach w swojej ojczyźnie a pod koniec sezonu triumfując w klasyku w worldtourowym Plouay. Ściganie zakończył w dobrym stylu zajmując trzecie miejsce w GP Quebecku oraz czwarte w mistrzostwach świata.

Obaj zawodnicy: i Degenkolb i Kristoff to naturalni następcy pokolenia wybitnych specjalistów wiosennych jednodniówek: Toma Boonena czy Fabiana Cancellary. W nadchodzących sezonach to ich pojedynki będą elektryzowały kibiców, którzy z niecierpliwością oczekują rywalizacji wyrazistych i, co ważne, utytułowanych postaci.

Król Valverde

Stachanowiec zawodowego peletonu, niestrudzony Hiszpan, który wysoką dyspozycję utrzymuje od lutego po październik. W tym roku, jak na swoje standardy, nie wygrywał dużo, ale i tak jego dokonania są imponujące. Trzecie zwycięstwo w Walońskiej Strzale dało mu wyrównanie osiągnięć Eddy?ego Merckxa i Moreno Argentina. Trzeci triumf w Liege-Bastogne-Liege stawia go w statystykach wyżej niż np. Paolo Bettiniego. Spełnione marzenie, czyli najniższy stopień podium Tour de France jest swoistym zwieńczeniem kariery. Nawet, jeśli podczas Vuelta a Espana (7. lokata), Mistrzostw Świata (5.), Clasica San Sebastian (3.) i Giro di Lombardia (4.) pojechał ?słabiej?, to i tak jego sezon można z pełną odpowiedzialnością nazwać rewelacyjnym. Połączenie wygranej w Liege-Bastogne-Liege z podium Tour de France jest wyczynem nieczęstym (ostatnio zdołał to zrobić Andy Schleck w 2009r) a w połączeniu z pozostałymi wynikami sugeruje, że to właśnie Valverde był najlepszym kolarzem sezonu 2015.

Nieudane polowanie na dublet

Nagród nie przyznaje się za chęci a za wyniki. Dlatego też Alberto Contador, choć wygrał Giro d?Italia i zajął piąte miejsce w Tour de France raczej nie będzie liczył się w wyścigu o ?złoty rower?. Hiszpan, wyraźnie zmęczony przez ekipę Astany we Włoszech, na francuskich szosach minimalizował straty zamiast podjąć próbę pokonania Chrisa Froome?a i kolarzy Movistaru. Mimo to jego szef, chimeryczny Oleg Tinkow jest dumny z próby, jaką wspólnie podjęli. Co więcej, Contador w sezonie 2016 chce przygotować się do Touru a następnie ?z rozpędu? powalczyć w hiszpańskiej Vuelcie. Jeśli mu się to uda, Velo d?Or będzie na niego czekać. W tym roku jednak byłbym mocno zdziwiony, gdyby prestiżowa nagroda trafiła w ręce utytułowanego lidera Tinkoff-Saxo.

Z kolei gdyby nie Contador, blisko powtórzenia właśnie jego wyczynu z sezonu 2008 byłby Fabio Aru. Włoch zajął bowiem drugie miejsce w Giro d?Italia a następnie po regeneracji i treningu, pokonał wszystkich rywali na trasie Vuelta a Espana. To spory wyczyn i gdyby nie pewna antypatia, jaką darzę Aru, chętniej szukałbym argumentów za przyznaniem mu tytułu najlepszego zawodnika 2015r.

Mistrz Sagan

Mówienie o Peterze Saganie jako kolarzu niespełnionym w końcu ma swój kres. Tęczowa koszulka mistrza świata zamyka dyskusję. Słowak odniósł upragnione Wielkie Zwycięstwo. W tym roku na najwyższym stopniu podium stawał w sumie dziesięć razy. Heroiczna walka o wygraną w Tour od California oraz polowanie (nieudane) na etapowy triumf w Tour de France z pewnością były dla niego lekcjami pokory, co zaowocowało skuteczną i bezkompromisową jazdą w Richmond. Mimo wszystko Sagan wciąż czeka na wygraną w jednym z wiosennych Monumentów: czy to na bruku czy to w Mediolan-Sanremo.

Zdjęcie okładkowe: Pymouss Wikimedia Commons CC BY SA 4.0

Related posts
In sport

Ranking kolarskich mistrzów świata, edycja 2022

To był bardzo trudny rok dla Juliana Alaphilippe’a. Mistrz Świata 2021 zmagał się z chorobami a gdy tylko dochodził do wysokiej dyspozycji, upadał doznając poważnych kontuzji. Swój drugi sezon w tęczowej koszulce kończy z dwoma…
Read more
HerosiIn sport

Kolarz roku

Wynik nie mógł być inny. Nagrodę “Velo d’Or” dla najlepszego kolarza roku zdobył Tadej Pogacar. Bo któż inny?
Read more
In sport

Ranking kolarskich mistrzów świata, edycja 2021.

Julian Alaphilippe kończy sezon spędzony w tęczowej koszulce z czterema zwycięstwami na koncie. Francuz prezentował nie tylko znakomitą dyspozycję, ale i niezwykłą charyzmę, która jest jego znakiem rozpoznawczym.
Read more