Michał Kwiatkowski wygrał Strade Bianche! To zdecydowanie wiadomość weekendu. Polak ma rewelacyjny początek sezonu, zagraniczni eksperci zastanawiają się, gdzie są granice jego możliwości.

Mistrz naszego kraju w tym roku ma już na koncie: wygraną w jednym z wyścigów Trofeo Mallorca, dwa etapy (w tym jazdę indywidualną na czas) oraz klasyfikację generalną Volta a Algarve oraz Strade Bianche. Każdy kolejny triumf jest cenniejszy. Na Majorce zawodnicy ścigają się w poszukiwaniu formy. W Algarve kolarze, którzy dobrze jeżdżą na czas często są w czołowce, ale utrzymanie się w górach z Contadorem i pokonanie Tonego Martina w jeździe indywidualnej było sporym wyczynem, cennym dla każdego profesjonalisty. Dopiero w Toskanii, na słynnych “białych drogach” zrobił coś naprawdę wyjątkowego. Pokonał kolarza, który od kilkunastu miesięcy jest murowanym faworytem w takich warunkach.

Trasa wymagająca od zawodników świetnej techniki, taktyki i dynamiki: wymarzone warunki dla Petera Sagana. W większości przypadków Słowak wtedy jest górą. Tymczasem to Kwiatkowski nie tylko pojechał rozsądniej, ale jeszcze w najważniejszym momencie zaatakował z taką siłą, że jego rywal nie był w stanie odpowiedzieć. Zwycięstwo w Sienie w takim stylu jest cennym wpisem w portfolio, który mógłby niejednego zawodnika rozliczyć z całego sezonu.

Paradoksalnie pięć wygranych Kwiatkowskiego na początku roku… komplikuje sprawę! Jeszcze bardziej nie wiemy, do czego ten kolarz jest zdolny, w czym będzie się specjalizował i gdzie może odnosić największe sukcesy. Bo że jest do tego predestynowany, przekonani są niemal wszyscy eksperci.

 

Trzeba też zwrócić uwagę na świetną dyspozycję całej ekipy Omega-Pharma Quick Step. Zdenek Sybar zwyciężył w przełajowych mistrzostwach świata. Następnie Niki Terpstra i Tom Boonen zdominowali wyścig w Katarze. Ten sam Boonen zasygnalizował odrodzenie w klasykach wygrywając Kuurne-Bruksela-Kuurne. W wysokiej dyspozycji jest też Gianni Meersmans. Tak jak w latach ubiegłych, kierownictwo zespołu będzie musiało wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności by pogodzić interesy poszczególnych kolarzy, ustalić składy i taktykę na kolejne wyścigi. W obecnej sytuacji wydaje się, że wiosną mogliby wygrać wszystko!

 

Z drugiej strony nie tylko oni mają znakomity początek sezonu. Alejandro Valverde także jest z tygodnia na tydzień coraz mocniejszy. W sobotnim Strade Bianche spóźniony kontratakował próbując gonić Kwiatkowskiego z Saganem, ale w niedzielę na trasie Roma Maxima nie było już na niego mocnych. Tak jak “Kwiato” wygrywał w Alagrve, tak Valerde triumfował w Andaluzji, zwyciężył także w Murcii a miniony weekend przejechał dwa ciężkie klasyki dzień po dniu, pierwszy kończąc na podium a drugi wygrywając. Kto wie, może Michał Kwiatkowski mógłby być następcą-lepszą wersją Hiszpana? Tak jak on jest szybki na finiszach, dynamicznie atakuje, dobrze radzi sobie w trudnym terenie i w górach ale lepiej jeździ na czas.

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments