CasualIn mind

Wszystko, co najważniejsze

Masz nowe ferrari (i co z tego, że możesz nim przyspieszyć w ciągu kilku sekund do 55 mil, skoro później ściga cię policja). Masz każdą laskę, na którą spojrzysz (i co z tego, że chce przez noc z tobą zrobić karierę w szołbizie). Masz luksusowy apartament (i co z tego, że go wynajmujesz w hotelu, skoro cię stać i możesz robić co chcesz). Jesteś piękny, zadbany, majętny i nieszczęśliwy.

W zasadzie niczego ci nie brakuje, ale czujesz się kaleką. Zero satysfakcji i tylko przebłyski poczucia, że może być inaczej. Przebłysków jest coraz więcej, gdy pojawia się drugi człowiek i okazuje się, że może nie wszystko stracone.

“Somewhere” to nie romans, chociaż zdarzają się momenty.  Jest piękny wizualnie, relaksujący, introwertyczny i kameralny. Właściwie to nudny, ponieważ niemal brak w nim akcji. Gdyby nie był tak odrażająco dziewczyński, trącałby Jarmushem. Ma cudowny, precyzyjnie dobrany soundtrack, którego słucham od dwóch tygodni. Nie przeszkadzają powtórzone pomysły z “Między słowami”. Liczy się nastrój. I przypomnienie, co jest naprawdę ważne.

P.S.: Elle Fanning, chociaż ma 11 lat gra lepiej niż – dziewiętnastoletnia wówczas – Scarlett Johansson w “Lost in Translation”. Jest urocza a spektrum jej mimiki wykracza poza niechętne wydęcie ust ;)

Related posts
CasualFAQRecenzje

Top 7 filmów z rowerem w tle

Od amerykańskiej popkultury po azjatyckie kino niezależne. Rowery w roli głównej, rowery jako symbol, jako narzędzie pracy i tylko jako tło.  Mam nadzieję, że to nie jest najbardziej oczywisty z możliwych wyborów. W moim małym…
Read more