Śnieg za oknem, lód na szosach, zatem mamy idealne warunki, by przygotowywać się do nowego sezonu. W ostatnich tygodniach nie ograniczaliśmy się do samej jazdy i załatwiliśmy wiele ważnych spraw.

Zacznijmy jednak od roweru. Między Wigilią a Sylwestrem zaliczyliśmy #Festive500. Najciekawsze wyzwanie na Stravie, nagradzane jedyną w sezonie realną naszywką, przygotowaną przez ekskluzywnego producenta rowerowych ciuchów, czyli firmę Rapha.

500km w osiem dni to w sam raz, by potraktować “wyzwanie” jako rodzaj wprowadzającego w regularne i większe objętościowo treningi zgrupowanie. W przeciwieństwie do 2014r, tym razem aura była łaskawa. Tylko ostatnie dwa dni stały pod znakiem solidnego mrozu, zatem nie tylko mogliśmy nabijać kolejne kilometry, ale też ułożyć jazdy w ten sposób, by w szerszym kontekście miało to jakiś sens. Ostatnią przejażdżkę w ostatnim dniu roku zaliczyliśmy – a jakże – w Lesie Wolskim na rowerach mtb.

marianna-festive500

Dla Marka będzie to trzecia naszywka Winter Challenge, dla Marianny pierwsza. Co więcej, Marianna jest jedną z zaledwie dziewięciu kobiet w Polsce, które ukończyły zimowe wyzwanie.

Kolejne dwa wydarzenia łączą się ze sobą. 16 Stycznia Marianna zdała część specjalistyczną egzaminu na Instruktora Kolarstwa i właśnie czeka na dyplom wydany przez Polski Związek Kolarski. Dzięki temu zajęcia rowerowe z młodzieżą ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego będą prowadzone przez wykwalifikowanego i licencjonowanego instruktora, jakim od teraz jest. Swoim doświadczeniem wspomaga ją oczywiście Marek. Docelowo chcemy z kilkoma uczniami wystartować w zawodach xc otwartych dla amatorów, być może również w krakowskim maratonie mtb.

Idąc dalej, jesteśmy właśnie w trakcie rejestracji Stowarzyszenia Wielkie Serce działającego przy i wspierającego Ośrodek jako klubu w Małopolskim Związku Kolarskim. Dzięki temu, w końcu, będziemy mogli być klasyfikowani w Mistrzostwach Małopolski, które będą dla nas jednym z ważnych celów sezonu, zarówno w XC jak i w jeździe na czas. Co ważne, starty pod szyldem Stowarzyszenia Wielkie Serce traktujemy jako promocję Ośrodka i, mamy nadzieję, krok w stronę większego zaangażowania młodzieży niepełnosprawnej w sport rowerowy.

A póki co za oknami śnieg a na szosach lód. Zatem trenujemy głównie w terenie, co w mroźnych warunkach jest przyjemniejsze, bezpieczniejsze i równie efektywne. Kalendarze imprez powoli się krystalizują, więc niebawem zamieścimy tutaj i nasze plany i pomysły na sezon 2016.