Po kontuzji na przełomie kwietnia i maja Marianna weszła w sezon trochę później. Pierwsze starty w słowackich maratonach były nieco pechowe, pozostawało więc spokojnie trenować i… czekać.

skrzyszow

Jak wiadomo cierpliwość jest cnotą i tym razem również opłacało się wykazać jej odrobiną. Trzy starty, tydzień po tygodniu zaowocowały trzema zwycięstwami. Najpierw w Skrzyszowie na Dare2B Maratonie (open!) a następnie na Cyklokarpatach w Wojniczu oraz w Zakopanem (w kategorii K3).

zako

Szczególnie dobra jazda na Cyklokarpatach jest cenna, ponieważ sporo dziewczyn wybiera starty w tej serii.

W tym sezonie Marianna wybiera różne dystanse, jednak w lipcu ścigała się na tych nieprzekraczających 30km. Jeśli pytacie dlaczego, odpowiedź jest prosta. To dopiero jej drugi, pełny sezon z zawodami mtb. Dłuższe dystanse zabierają kobietom więcej czasu, zatem by móc się na nich rywalizować a nie tylko przejeżdżać, potrzebne jest większe doświadczenie. Po nie Marianna jeździ głównie na Słowację.