Jeśli myślicie, że kolarze jedzą głównie makaron to, cóż… jesteście w błędzie. Hannah Grant w swoim poradniku “Eat Race Win” pokazuje, że współczesny sportowiec odżywia się bardzo różnorodnie.

Na postać Hanny Grant trafiłem, gdy szukałem przepisu na “ciasteczka ryżowe”. Dunka wówczas była kucharzem w zespole Olega Tinkowa a dzięki swojemu występowi w odcinku Global Cycling Network oraz aktywności na twitterze zyskała status “celebrity chef” zawodowego peletonu.

Teraz Grant gotuje w programie zatytułowanym tak jak jej druga książka (napisana przy współudziale dr Stacy Sims), czyli właśnie “Eat Race Win”, który dostępny jest w usłudze Amazona, a na wyścigach pojawia się z własnym foodtruckiem.

https://twitter.com/dailystews/status/872404091443585025

Jej propozycja kolarskiej diety pokazuje, jak bardzo różni się żywienie zawodowców od tego, co powszechnie uważamy za słuszne, właściwe i prawdziwe.

Tak jak w starym dowcipie o radzieckim kosmonaucie, który dziwi się, że przecież by zaspokoić zapotrzebowanie kaloryczne należy zjeść 30kg ziemniaków, tak i kolarz, biegacz czy triathlonista nie będzie dobrze ćwiczył, regenerował się i rozwijał żywiąc się wyłącznie makaronem.

Sportowa kuchnia Hanny Grant jest jak każda inna… z tych na najwyższym poziomie: sezonowa, różnorodna, atrakcyjna wizualnie i przede wszystkim bardzo prosta.

Większość przepisów to zaledwie kilka składników i parę zdań opisu. Bez skomplikowanych procedur i czasochłonnej obróbki na wiele sposobów. Propozycje potraw są dostosowane nie tyle do pór roku (choć niewątpliwie uwzględniają sezonową dostępność na półkuli określonych składników), co do okresów przygotowawczych oraz rodzajów podejmowanej aktywności.

To wszystko ma sens i jest bardzo inspirujące. Nie tylko do korzystania z gotowych przepisów, ale przede wszystkim do zmiany podejścia do odżywiania.

Z Hanną Grant możemy przygotować interesujący i pełnowartościowy posiłek w czasie zbliżonym do ugotowania makaronu z pomidorami z puszki, którego atrakcyjność będzie tysiąc razy wyższa.

 

A do tego znaleźć wiele pomysłów na zdrowe desery, przedstartowe przekąski i wiele, wiele innych.

Jako bonus dostajemy wypowiedzi znanych zawodników (m.in. Petera Sagana) a kolejne przepisy oznaczone są piktogramami zależnie od tego, czy mamy do czynienia z jedzeniem przedstartowym, regeneracyjnym itd.

“Eat Race Win” jak na nasze warunki nie jest tania (kosztuje 45GBP, ja swój egzemplarz dostałem “do recenzji”), można ją kupić bezpośrednio od autorki na jej stronie https://www.hannahgrant.com/shop/.

Może być więc bardzo dobrym prezentem dla sportowca, który nie wiem czy od razu po jej przeglądnięciu zacznie wygrywać, ale z pewnością zacznie lepiej jeść. Wygrywanie przyjdzie chwilę później ;)

A w wolnej chwili możecie zacząć obserwować Hannę Grant na twitterze https://twitter.com/dailystews/, facebooku https://www.facebook.com/hannahgrantcooking/ lub instagramie https://www.instagram.com/dailystews/ pamiętając oczywiście, że oglądanie atrakcyjnego jedzenia wzmaga głód.

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments