Przedweekendowe loverove, specjalnie dla Was:

Z szosy do wody

After a short, restful break, I’m officially un-retired and ready to share my next chapter! Growing up in Florida I swam and ran cross country competitively before picking up cycling. See where this is headed? Triathlon, and what’s often considered the ultimate test of mind, body, and spirit: Ironman. Most often in life we are pulled towards the logical path, but I've always preferred to let my heart and intuition lead me. I’m fortunate to be able to follow my passion–that which inspires and motivates me–and take on the challenge of venturing into the unknown. As I enter the world of Triathlon and Ironman I’ll be supported by a great group of partners who share my values, excitement, and commitment to this new adventure. I am also looking forward to using this platform to further my work with charitable causes that I feel strongly about. With much to learn I’ll be in Hawaii checking out #IMKONA next week. Please say hi if you see me swimming, riding, running or out and about with my family and I hope you’ll follow along here to share in the journey. #ironmantri #roadtokona

A post shared by Andrew Talansky (@andrewtalansky) on

Andrew Talansky, który, nieco niespodziewanie zapowiedział zakończenie zawodowej kariery szosowca, po kilku tygodniach powrócił z oświadczenie. Były podpieczny Jonathana Vaughtersa w ekipie Cannondale-Drapac powraca do wyczynowego sportu jako triathlonista. Celem będzie oczywiście Ironman. Za decyzją Talanskiego stoją początki jego przygody z wyczynowym sportem, gdy pływał i biegał. Jego największymi osiągnięciami na szosie były: zwycięstwo w Criterium du Dauphine w 2014r, 5. i 7. lokaty w Vuelta a Espana (2016 i 2012) oraz 10. miesjce w Tour de France (2013). Pozostaje życzyć mu powodzenia :)

TORUŃSKI FINAŁ CISOWIANKA MAZOVIA MTB MARATHON

Już za tydzień sezon 2017 zakończą uczestnicy popularnej „Mazovii”. Będzie to czternasta eliminacja serii, która swoje granice ma daleko poza Warszawą i jej okolicami. Ostatnie zawody rozegrane zostaną w sobotę 14.10 w Toruniu. Sam maraton jak i wydarzenia mu towarzyszące rozpocznie się na tamtejszej „Motoarenie”. Dla uczestników przygotowano cztery dystanse: Giga: 70 km, Mega: 48 km, Fit: 26 km, Hobby: 9km, na których będą rywalizowali o cenne punkty do podsumowującej wielomiesięczne zmagania klasyfikacji generalnej.

Jednym z ciekawych dodatków do zakończenia sezonu maratonów będzie australijski wyścig Oponeo Bicycle Speedway. To emocjonująca
dyscyplina: na torze żużlowym startuje 10 zawodników, a po każdym okrążeniu odpada ten najwolniejszy. Finał zostaje rozegrany między trzema najlepszymi zawodnikami.

Więcej informacji o finale „Mazovii” znajdziecie na stronie http://www.mazovia.zamanagroup.pl/?news=4974. Zapraszam :)

W sobotę spadają liście

Ostatni „Monument” sezonu, czyli piąty z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wyścigów jednodniowych. Giro di Lombardia, sprawdzian dla górali, którzy utrzymali formę do końca i są jeszcze w stanie wykrzesać z siebie resztki sił. Trasa o długości 247km obfitująca w liczne wzniesienia, w tym do sankturaium maryjnego w Ghisallo oraz „mur” w  miejsowości Sornamo będzie areną zmagań takich postaci jak Vincenzo Nibali, Thibaut Pinot, Rigoberto Uran, Dan Martin, Julian Alaphilippe, Adam Yates, Fabio Aru, Nairo Quintana, Wout Poels, Domenico Pozzovivo, Warren Barguil i Rafał Majka oraz Michał Kwiatkowski.

„Wyścig spadających liści” bo tak jest nazywany to jednak nie koniec UCI World Touru. W październiku zostaną jeszcze rozegrane etapówki w Turcji i Chinach. Ściganie w Europie de facto podsumowane zostanie w niedzielę, poczas ostatniego wyścigu kategorii HC, czyli nieco zapomnianego klasyku Paryż-Tours. Impreza, która jest dedykowana sprinterom to cel Fernando Gavirii.

Eroica!

Nie ma nic lepszego przed weekendem niż rzut oka na smakowite zdjęcia przedstawiające „ściganie w stylu vintage”. Eroica to protoplasta Strade Bianche. Maraton na rowerach i w strojach retro po toskańskich „białych drogach”. Galerię z tej wyjątkowej imprezy znajdziecie TUTAJ.

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments