Jeśli oglądaliście La Course z metą na przełęczy Izoard to wiecie. Jeśli nie, to Wam powiem. Kobiece wyścigi są całkiem ciekawe, o ile interesuje Was kolarstwo jako takie a nie tylko sportowi celebryci.

Kilka słów wyjaśnienia. W ramach rozwoju i promocji kobiecego kolarstwa, ASO, czyli organizator Tour de France w 2014r powołał do życia wyścig “La Course by Le Tour de France”.

Przez pierwsze trzy lata organizowano go w formie, de facto, kryterium na Polach Elizejskich w ostatnim dniu Wielkiej Pętli, kilka godzin przed ostatnim etapem TdF.

Głównymi zaletami imprezy są wysokie nagrody finansowe (za wygranie obu części tegorocznej imprezy można wygrać €9000, kwota niebagatelna jak na wyścigi kobiet) oraz, co chyba ważniejsze, ekspozycja w mediach.

W tym sezonie zmieniono formułę, planując dwa etapy: pierwszy górski oraz drugi w formie jazdy pościgowej.

Odcinek z metą na przełęczy Izoard to jeden z najciekawszych wyścigów w kobiecym kolarstwie ostatnich lat. Owszem, np. rok temu zawodniczki ścigały się na Mont Ventoux podczas wyścigu Tour Cycliste Féminin International de l’Ardèche, ale była to impreza wyraźnie niższej rangi niż La Course.

Niby przygotowany odcinek miał zaledwie 67,5km, ale niemal w połowie składał się z finałowej wspinaczki na Izoard. Właściwy podjazd, zwyciężczyni, Annemiek van Vleuten pokonała w 47 minut. To bardzo dobry rezultat, biorąc pod uwagę, że było pod wiatr. W 41 minut pokonał ten podjazd np. szarżujący w 2011r Andy Schleck.

By poprawić osiągane rezultaty, sporo zawodniczek wystartowała w aerodynamicznych kombinezonach, część z nich pozbyła się również numerów startowych tradycyjnie umieszczanych na plecach. Krótko mówiąc, marginal gains na całego.

Jednak nie rzecz w czasach, watach czy wietrze.

https://twitter.com/OricaScott/status/888031396102623232

Ścigające się na Izoard panie pokazały niezłe ściganie. Najpierw dość długo tempo nadawały zawodniczki Boels-Dolmans, robiąc selekcję w peletonie i ścigając uciekającą Lindę Villumsen. Następnie grupkę przetrzebiła sama Lizzie Deignan a 5km, czyli dość daleko przed metą, zaatakowała Van Vleuten. Za jej plecami oddech odzyskała Longo Borghini, wcześniej zgubiona dojechała do trzeciego miejsca.

Trudne chwile przeżywała Katarzyna Niewiadoma, ale i tak wystarczyło jej sił, by zająć niezłe, 9. miejsce.

Działo się sporo i jeśli jesteście fanami kolarstwa (a skoro czytacie tego bloga, to zakładam, że jesteście :) ), to górski etap La Course mógł się podobać.

Jasne, to nie ten poziom tempa, siły i emocji co w przypadku walki o żółtą koszulkę Tour de France, ale powiedzmy sobie szczerze, niewiele jest wydarzeń, które mogą się z tym równać.

Jeśli któryś z męskich gwiazdorów atakuje na 5km przed metą finałowego wzniesienia (jak van Vleuten), fani są wniebowzięci z powodu śmiałej, bezkompromisowej akcji. Jeśli po kryzysie inny gwiazdor odzyskuje wigor i odrabia straty (jak Borghini), wszyscy są pod wrażeniem wytrwałości i dobrej taktyki.

Wrażenia z La Course porównałbym do mniej eksponowanych, ale wciąż ważnych, worldtourowych imprez męskich: Tour of California, Eneco Tour, nasz Tour de Pologne czy nowość jakimi są imprezy Hammer Series. Czyli może niekoniecznie dla “casualowych” widzów, ale z pewnością dla zainteresowanych wyścigami rowerowymi entuzjastów było to niezłe widowisko.

Dodatkowo na plus należy zaliczyć relację live w Eurosporcie oraz komentarz Adama Probosza i Pauliny Brzeźnej-Bentkowskiej.

Krótko mówiąc: dobra robota!

Wyniki 1. etapu La Course 2017:

1. Annemiek van Vleuten (Orica – Scott) 2:07:18
2. Elizabeth Deignan (Boels – Dolmans) 00:43
3. Elisa Longo Borghini (Wiggle High5) 01:23
4. Megan Guarnier (Boels – Dolmans) 01:28
5. Shara Gillow (FDJ) 01:33
6. Amanda Spratt (Orica – Scott) 01:41
7. Lauren Stephens (Team TIBCO -SVB) 01:51
8. Ana Sanabria (Servetto Giusta) 02:24
9. Katarzyna Niewiadoma (WM3 Pro Cycling) 02:52
10. Hanna Nilsson (BTC City Ljubljana) 03:04

Drugi etap, wyścig pościgowy na trasie 20. dnia Tour de France, czasówki ulicami Marsylii w sobotę przed południem.

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments