Wyjątkowe, setne Giro d’Italia celebruje historię włoskiego touru. Odwiedza miejsca istotne dla samego wyścigu, kraju i kolarstwa. Zobacz, czego nie przegapić podczas Corsa Rosa 2017.

108 lat, 100 wyścigów

Po raz pierwszy Giro d’Italia rozegrano w 1909r, sześć lat po inauguracji Tour de France. W obu przypadkach animatorami ścigania na rowerach byli dziennikarze. We Włoszech naczelny La Gazzetta dello Sport, Emilio Costamagna oraz redaktorzy: Tullo Morgagni i Armando Cougnet.

Krok po kroku zawody zdobywały swoją sławę, stając się ważnym elementem włoskiego sportu i kultury. Wyścig nie odbywał się tylko w latach 1915-18 i 1941-45. Włosi nadrobili zatem dwie edycje w stosunku do Tour de France w czasie drugiej wojny światowej (we Francji przerwa trwała od 1940 do 1946r).

Niedawno, w 2009r impreza obchodziła setne urodziny i z tej okazji trasa poprowadziła peleton przez wiele “kultowych” miejsc. Tym razem jubileusz jest bardziej huczny a Włosi przygotowali dla nas coś naprawdę specjalnego.

Każdy zakątek kraju?

Przejazd przez każdą miejscowość czy region jest oczywiście niemożliwy, choćby ze względu na ograniczenia związane z długością i liczbą etapów. Mimo to trasa Giro d’Italia 2017 wygląda imponująco.

Kolarze wystartują 05.05 na Sardynii, następnie przejadą przez Sycylię zdobywając wulkan Etna, wzdłuż wybrzeża Adriatyku dotrą w Apeniny gdzie sprawdzą formę na słynnym Blockhausie by przez ostatnie dni, tradycyjnie, rywalizować w Alpach.

Różnorodność krajobrazów, architektury, klimatu, kultury czy kuchni to nieodłączny element wielkich tourów, szczególnie dostrzegalny w przypadku włoskiego Giro. Do pełni szczęścia brakuje tylko zaglądnięcia w okolice Rzymu.

Tak czy inaczej, setne Giro będzie ucztą nie tylko dla fanów kolarstwa. Ci, dla których wyścigi rowerowe są okazją do zdalnego zwiedzania w rozdzielczości HD z pewnością będą usatysfakcjonowani.

Wyważony hardcore

W ostatnich latach Giro jest, w teorii, zarówno najtrudniejszym, najbardziej zbalanowsanym ale też i najbardziej innowacyjnym wielkim tourem w kalendarzu.

Włosi potrafią połączyć górskie ekstrema z równoważącą je liczbą kilometrów jazdy indywidualnej na czas. Nie unikają przy tym także eksploracji, szukając nowych dróg oraz “odkurzając” nieobecne od wielu lat, “legendarne” miejsca.

Jeśli spojrzymy na tegoroczny rozkład jazdy, znajdziemy w nim takie lokalizacje jak: Etna (największy w Europie wulkan), Blockhaus (miejsce pierwszego, ważnego triumfu Eddy’ego Mercxa w wielkim tourze), Oropa (podjazd kojarzony z Marco Pantanim), Mortirolo (w tym roku poświęcony pamięci Michele Scarponiego), Stelvio, Pordoi (ze słynną Marmoladą w tle) czy Monte Grappa.

Dyskusja na temat tego, czy to Francuzi czy Włosi mają słynniejsze podjazdy jest równie czcza co porównywanie ze sobą świąt. Dość powiedzieć, że z okazji setnego jubileuszu Giro d’Italia oferuje nam wszystko, co najlepsze, zachowując przy tym należną różnorodność.

Co ważne, oprócz górskich wspinaczek (pięć jednoznacznych finiszy na podjazdach) zawodnicy będą rywalizowali na dwóch odcinkach jazdy indywidualnej na czas o łącznej długości 69km. Pierwszy będzie dziesiątym a drugi ostatnim etapem wyścigu.

Choć zazwyczaj w wielkich tourach liczą się nie sekundy a minuty, istotnym czynnikiem, zwłaszcza w pierwszej fazie wyścigu będą bonifikaty czasowe przyznawane na metach (10-6-4 sekundy dla trzech pierwszych kolarzy) oraz na premii lotnej (3-2-1) każdego z etapów. Może to niewiele, ale dwie wygrane etapowe i trzy premie dają pół minuty do klasyfikacji generalnej a to już jest spora zaliczka, którą warto brać pod uwagę walcząc o końcowe zwycięstwo.

Najważniejsze etapy

Etap 2., Sobota, 6 maja, Olbia-Tortoli 221km

Górzysty odcinek na Sardynii. Będzie więc malowniczo i można spodziewać się ataków kolarzy specjalizujących się w wyścigach klasycznych. Pamiętajmy, że na Giro ściganie potrafi zaskakiwać, zatem jeśli faworyci “generalki” zechcą wprowadzić nieco zamieszania, już drugiego dnia może być ciekawie.

Etna z Katanią na pierwszym planie
By BenAvelingPraca własna, GFDL, Link

Etap 4. Wtorek, 9 maja, Cefalu-Etna 181km

Najprościej wskazać te etapy, które kończą się podjazdami. W opinii ekspertów Etna, nie będzie mieć poważnego znaczenia dla klasyfikacji generalnej. Trzeba jednak pamiętać, że zawodnicy będą po podróży z Sardynii i związanej z tym przerwy, o długości finałowego podjazdu (niemal 20km), o tym, że wcześniej będą się wspinać na podobnej trudności wzniesienie i o tym, że przy ostatniej okazji Alberto Contador nadrobił w tym miejscu nad rywalami niemal minutę. Jeśli dołożymy krajobraz czynnego wulkanu, finisz na Etnie to “must see” pierwszego tygodnia wyścigu.

Etap 8. Sobota, 13 maja, Molfetta-Peschici 189km

Płaski początek, pagórkowata końcówka. Po kilku dniach dla sprinterów to może być ciekawe, dynamiczne ściganie. Ktoś może się zagapić, ktoś może wykazać się odwagą i podjąć ryzyko ataku.

Majella001.jpg
Di Nessun autore leggibile automaticamente. Idéfix~commonswiki presunto (secondo quanto affermano i diritti d’autore). – Nessuna fonte leggibile automaticamente. Presunta opera propria (secondo quanto affermano i diritti d’autore)., CC BY-SA 3.0, Collegamento

Etap 9. Niedziela, 14 maja, Montenero di Bisacchia – Blockhaus 149km

Etap krótki, którego celem jest szybkie dotarcie do finałowego podjazdu. To będzie drugi, poważny test i prawdopodobnie pierwsza, większa selekcja w gronie pretendentów do zwycięstwa. 11km wspinaczki i długie odcinki 10% stromizny to wystarczająca trudność by odsiać ziarna od plew, oddzielić chłopców od mężczyzn i pozbawić złudzeń gorzej dysponowanych zawodników.

Etap 10. Wtorek, 16 maja, Foligno – Montefalco, Jazda Indywidualna na Czas 39,8km

Dość długa próba, co ważne w pofałdowanym terenie przez winnice Umbrii. Test dla wytrzymałych i silnych kolarzy, charakterystyczny dla ostatnich edycji Giro d’Italia. Zdarza się, że na takich etapach dobrze radzą sobie zarówno klasyczni “czasowcy” jak i dobrze przygotowani “górale”. Jeśli nudzi was oglądanie wpatrzonych w miernik mocy, samotnie jadących kolarzy, warto patrzeć na scenerię wokół nich. Ta będzie całkiem malownicza.

Etap 11. Środa, 17 maja, Florencja – Bagno di Romana 161km

Na takich etapach często dzieje się więcej niż w Alpach. Cały czas w górę i w dół przez Apeniny, zjazdy równie ciekawe co wspinaczki. Liczy się silna drużyna, determinacja i czujność.

Etap 13. Piątek, 19 maja, Reggio – Emillia – Tortona 167km

Odcinek płaski jak stół, połączony z niezbyt dużym dystansem to raj dla sprinterów. Oglądać całej relacji nie ma sensu, ale ostatnie 20km może być fascynujące. Finisz na pełnej prędkości na ostatnim etapie tego typu (następnego dnia prawdopodobnie wielu szybkich kolarzy po prostu pojedzie do domu) to obowiązek każdego fana kolarstwa.

Santuario di Oropa-chiesa nuova-complesso1.jpg
By Davide Papalini – Praca własna, CC BY-SA 3.0, Link

Etap 14. Sobota 20 maja, Castellania – Oropa 131km

Tak jak kilka dni wcześniej w przypadku Blockhausu tak i na tym etapie chodzi tylko o jedno: szybki dojazd do finałowego podjazdu. W pamięci mamy oczywiście jazdę Marco Pantaniego w 1999r, ale kolarstwo teraz wygląda zupełnie inaczej. Mimo to dzień z metą przy Sanktuarium w Oropa powinien być ciekawy.

Etap 16. Wtorek, 23 maja, Rovetta – Bormio 222km

Teoretycznie w niedzielę, przed dniem przerwy też powinno być ciekawie, no ale nie mogę polecać Wam każdego etapu ;). Zwłaszcza, że ten to królewski odcinek Giro 2017. Mortirolo plus Stelvio z dwóch stron w połączeniu z iście maratońskim dystansem powodują, że będzie to najtrudniejszy i być może decydujący etap wyścigu.

Stelvio.jpg
CC BY-SA 3.0, Link

Etap 18. Czwartek, 25 maja, Moena – Ortistei 137km

Mortirolo i Stelvio będą najtrudniejsze? Zatem ten etap będzie najciekawszy. Krótki, za to ze słynnymi podjazdami: Pordoi, Valparola i Gardena. Do tego meta na podjeździe. Gdyby w Giro jechał Alberto Contador, można by śmiało stawiać na jego spektaktularny atak, być może o śmiałą akcję pokusi się ktoś inny. To idealny dzień na takie zabawy i warto uważnie śledzić przebieg rywalizacji.

Etap 19. Piątek, 26 maja, San Candido – Piancavallo 191km

Klasyczny etap z metą w ośrodku narciarskim położonym w Dolomitach. Dotychczas kolarze finiszowali tam tylko raz (1998r), ale ponieważ do już końcówka rywalizacji, należy spodziewać się ciekawych rozstrzygnięć.

Etap 20. Sobota, 27 maja, Pordenone – Asiago 192km

Na Monte Grappa, podjeździe w środku tego odcinka trzy lata temu rozegrano czasówkę, którą wygrał Nairo Quintana. Na zjazdach miał być w tym roku umieszczony pomiar czasu dla najlepszych zjazdowców, co sugeruje, że również ten element etapu może być interesujący. 15km przed metą usytuowana jest ostatnia premia górska tegorocznego Giro. Podjazd pierwszej kategorii da jeszcze jedną szansę zdobycia przewagi nad zawodnikami lepiej radzącymi sobie w jeździe indywidualnej na czas.

Milano, Duomo, 2016-06 CN-01.jpg
By  © Steffen Schmitz (Carschten) / Wikimedia Commons / CC-BY-SA-4.0, CC BY-SA 4.0, Link

Etap 21. niedziela, 28 maja, Mediolan, Jazda Indywidualna na Czas 29,3km.

Podobna próba w 2013r dała zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Ryderowi Hesjedalowi. Kanadyjczyk pokonał o 47 Joaquima “Purito” Rodrigueza i dzięki temu wygrał cały wyścig. Co więcej, Thomas de Gendt był o blisko minutę szybszy od Michele Scarponiego, przez co stanął na trzecim stopniu podium (awansując z czwartej pozycji). A to oznacza, że finał setnego Giro d’Italia może być wielkim świętem sportu. Zatem, cóż, to kolejny etap, którego nie możecie przegapić.

Trasa Giro d’Italia 2017:

Etap 1 Maj 05, 2017 Alghero – Olbia 206 km
Etap 2 Maj 06, 2017 Olbia – Tortoli 221 km
Etap 3 Maj 07, 2017 Tortoli – Cagliari 148 km
Dzień odpoczynku 1 Maj 08, 2017
Etap 4 Maj 09, 2017 Cefalu – Etna 181 km
Etap 5 Maj 10, 2017 Pedara – Messina 159 km
Etap 6 Maj 11, 2017 Reggio Calabria – Terme Luigiane 217 km
Etap 7 Maj 12, 2017 Castroviillari – Alberobello 224 km
Etap 8 Maj 13, 2017 Molfetta – Paschici 189 km
Etap 9 Maj 14, 2017 Montenero de Bisaccia – Blockhaus 149 km
Dzień odpoczynku 2 Maj 15, 2017
Etap 10 Maj 16, 2017 Foligno – Montefalco (ITT) 39.8 km
Etap 11 Maj 17, 2017 Firenze – Bagno di Romagna 161 km
Etap 12 Maj 18, 2017 Forli – Reggio Emilia 229 km
Etap 13 Maj 19, 2017 Reggio Emilia – Tortona 167 km
Etap 14 Maj 20, 2017 Castellania – Oropa 131 km
Etap 15 Maj 21, 2017 Valdengo – Bergamo 199 km
Dzień odpoczynku 3 Maj 22, 2017
Etap 16 Maj 23, 2017 Rovetta – Bormio 222 km
Etap 17 Maj 24, 2017 Tirano – Canazei 219 km
Etap 18 Maj 25, 2017 Moena – Ortisei 137 km
Etap 19 Maj 26, 2017 San Candido / Innichen – Piancavallo 191 km
Etap 20 Maj 27, 2017 Pordenone – Asiago 190 km
Etap 21 Maj 28, 2017 Monza – Milan (ITT) 29.3 km

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments