Loverove na środę z ciekawostkami z Giro, ważną nowością sprzętową oraz zwierzęcym bonusem :)

1. Bójka dnia

Vincenzo Nibali będzie kontynuował wyścig z jednym pomocnikiem mniej. Javi Moreno za przepychankę z Diego Rosą z Teamu Sky został zdyskwalifikowany. Może być tak, że w decydujących momentach ekipa Bahrain – Merida zapłaci słoną cenę za tę chwilę zapomnienia.

2. Szlify dnia

Musiało boleć i to bardzo. A dokuczać będzie przynajmniej przez kilka dni. Jeremy Roy wywrócił się po tym, gdy Fernando Gaviria pomylił drogę u podnóża Etny. Hartem ducha popisał się też Matteo Pelucchi, który poturbowany dojechał do mety w podobnym stanie. Ponieważ obrazki nie są miłe dla oka, umieściłem je na końcu wpisu.

3. Wiatr rozdawał karty

W poetapowych wypowiedziach przewija się właściwie tylko jedno wyrażenie: „wiało w twarz”. Kolejny raz w pierwszej części setnego Giro to właśnie wiatr decyduje o przebiegu rywalizacji. Na Etnie dmuchało do tego stopnia, że w górnej części podjazdu czołówka jechała ustawiona w wachlarz, niczym na belgijskim klasyku.

Faworyci pilnowali się więc nawzajem, jedynie Nibali spróbował ataku, głównie dlatego, że na chwilę „siadł na koło” jadącemu przed grupą motocykliście.

Tak czy inaczej Jan Polanc odniósł piękne zwycięstwo po heroicznej ucieczce a nowy lider, Bob Jungels prawdopodobnie utrzyma różową koszulkę przynajmniej do niedzieli. A może dłużej, bo wydaje się być w dobrej dyspozycji.

Skrót najważniejszych wydarzeń 4. etapu z metą na zboczach Etny możecie obejrzeć poniżej:

4. Niedźwiedź dnia

Bikepark w słowackim Rużomberoku oferuje różne atrakcje. M.in. tę:

5. Oficjalna prezentacja tarczówek Campagnolo

Włoska marka osprzętu rowerowego dołącza do producentów oferujących hamulce tarczowe do szosówek. Ponieważ Campagnolo nie ma swojego działu MTB, przygotowując tarczówki firma skorzystała z doświadczenia niemieckiej Magury. Najbardziej ekskluzywna,  grupa Super Record EPS DB z elektrycznymi przerzutkami ma kosztować US$4,320 lub €4,400. Najtańsza, wyposażona w tarczówki Potenza to koszt US$1,610 / €1,580.

Równie ciekawe, co hamulce, będą koła przystostowane do zamocowania tarcz. W ofercie znajdzie się nawet Bora, czyli aerodynamiczny, karbonowy model o kompozytowych obręczach wysokich na 35 lub 50mm. Wersja 35mm na szytkę ma ważyć zacne 1215g.

Więcej zdjęć znajdziecie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

 

Obiecane szlify dnia:

https://twitter.com/jeremyroy/status/861978073037762564

https://twitter.com/RaiSport/status/861976358590742529

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments