”Kolarska Liga Mistrzów” to przeszłość. UCI World Tour rośnie, by nie powiedzieć puchnie i faktycznie się globalizuje. Sezon 2017 to nowa odsłona serii i rankingu najważniejszych imprez dla zawodowego peletonu. Jak wygląda, co się zmieniło i komu będziemy kibicować w tym roku?

Dokooptowanie dziesięciu nowych imprez to największa zmiana i faktyczna globalizacja kolarstwa. Obecność w World Tourze dostają wreszcie Amerykanie i Brytyjczycy, ściganie na najwyższym poziomie wraca do Niemiec, przedsezonowe zawody na Półwyspie Arabskim są nobilitowane a szybko rozwijający i zdobywający prestiż, włoski Strade Bianche zostaje zrównany z innymi, wiosennymi klasykami. UCI podejmuje też kolejną próbę eksportu zawodowego kolarstwa do Chin, wzmacniana jest też pozycja Australii.

Wprowadzona zostaje nowa punktacja, dostajemy sporo roszad wśród drużyn zawodowych.

Zatem nie pozostaje nam nic innego niż przyjrzeć się z bliska tegorocznemu World Tourowi.

Kalendarz UCI World Tour 2017

Harmonogram wyścigów w tym sezonie prezentuje się następująco:

STYCZEŃ
17.01 – 22.01 Santos Tour Down Under – Najwyżej punktowana, tygodniowa etapówka
29.01 Cadel Evans Great Ocean Road Race – Nowy Klasyk

LUTY
23.02 – 26.02 Abu Dhabi Tour – Nowa etapówka
25.02 Omloop Het Nieuwsblad – Nowy klasyk

MARZEC
04.03 Strade Bianche – Nowy klasyk
05.03 – 12.03 Paryż-Nicea – Najwyżej punktowana, tygodniowa etapówka
08.03 – 14.03 Tirreno-Adriatico – Najwyżej punktowana, tygodniowa etapówka
18.03 Mediolan – San Remo – Monument
20.03 – 26.03 Volta a Catalunya – Tygodniowa etapówka
22.03 Dwars Door Vlaanderen – Nowy klasyk
24.03 Record Bank E3 Harelbeke – Klasyk
26.03 Gandawa-Wevelgem – Klasyk

KWIECIEŃ
02.04 Ronde van Vlaanderen – Monument
03.04 – 08.04 Vuelta al Pais Vasco – Tygodniowa etapówka
09.04 Paryż-Roubaix – Monument
16.04 Amstel Gold Race – Najwyżej punktowany klasyk
18.04 – 23.04 Presidential Cycling Tour of Turkey – Nowa etapówka
19.04 La Fleche Wallonne – Klasyk
23.04 Liege-Bastogne-Liege – Monument
25.04 – 30.04 Tour de Romandie – Najwyżej punktowana, tygodniowa etapówka

MAJ
01.05 Eschborn-Frankfurt – Nowy klasyk
06.05 – 28.05 Giro d’Italia – Wielki Tour
14.05 – 21.05 Amgen Tour of California – Nowa etapówka

CZERWIEC
04.06 – 11.06 Critérium du Dauphiné – Najwyżej punktowana, tygodniowa etapówka
10.6 -18.06 Tour de Suisse – Najwyżej punktowana, tygodniowa etapówka

LIPIEC
01.07 – 23.07 Tour de France – Wielki Tour
29.07 Clasica San Sebastian – Klasyk
29.07 – 04.08 Tour de Pologne – Tygodniowa etapówka
30.07 Prudential Ride London-Surrey Classic – Nowy klasyk

SIERPIEŃ
07.08 – 13.08 Eneco Tour – Tygodniowa etapówka
19.08 – 10.09 Vuelta a Espana – Wielki Tour
20.08 EuroEyes Hamburg – Klasyk
27.08 Bretagne Classic Ouest-France – Klasyk

WRZESIEŃ
08.09 Grand Prix Cycliste de Québec – Najwyżej punktowany klasyk
10.09 Grand Prix Cycliste de Montréal – Najwyżej punktowany klasyk
30.09 Il Lombardia – Monument

PAŹDZIERNIK
19.10-24.10 Tour of Guangxi – Nowa etapówka

Włączając nowe wyścigi, UCI załatała dziurę między Tour Down Under oraz Paryż-Nicea. Od tego roku World Tour działa i przyciąga uwagę bez przerwy od stycznia do października.

Najdłuższa chwila oddechu dla zawodników i ich obsługi to czas między Tour Down Under i Abu Dhabi Tour spowodowana wycofaniem się w ostatniej chwili Tour of Qatar.

Nie licząc tego, niemal cały sezon nie odpuszcza emocji, dostarcza różnorodnych wrażeń mniejszego lub większego kalibru.

Bywają nawet dni, gdy niektóre zespoły będą musiały dzielić skład na trzy części. Np. weekend 29-30.07 to równolegle rozgrywane Clasica San Sebastian, Prudential Ride London i Tour de Pologne.

Punktacja i kategorie

To już nie te czasy, gdy był jeden World Tour i wszystko było jasne. W sezonie 2017 wyścigi najważniejszej serii UCI są podzielone na aż osiem kategorii.

Nowością jest poszerzenie listy kolarzy, którzy punktują w klasyfikacji generalnej, zarówno klasyku jak i etapówki. Teraz będzie ich aż 60. Na etapach wielkich tourów punktować do rankingu będzie pierwsza piątka a w pozostałych etapówkach pierwsza trójka.

Ponad wszystkim stoi Tour de France. “Wielka Pętla” oferuje 1000 punktów dla zwycięzcy a 60 kolarz “generalki” dostanie punktów 10, więcej niż za trzecie miejsce na etapie np. Tour de Pologne. Zwycięzca etapu TdF kasuje aż 120 punktów.

Dalej znajdziemy pozostałe dwa, wielkie toury: Giro d’Italia i Vuelta a Espana. Zwycięzca zarabia tam 850 punktów a triumfator na etapie 100.

W wielkich tourach punkty zostaną również przyznane zwycięzcom klasyfikacji górskiej oraz sprinterskiej (będzie to warte tyle, ile wygranie etapu).

Następne w kolejce stoją “Najwyżej punktowane, tygodniowe etapówki”. To Tour Down Under, Paryż-Nicea, Tirreno-Adriatico, Tour de Romandie, Criterium du Dauphine i Tour de Suisse. Wygrywając każdą z nich kolarz doastanie 500 punktów a każdy etap wart jest aż 60.

W rankingu wyścigów etapowych czwarte miejsce zajmuje kolejny zestaw: Volta a Catalunya, Dookoła Kraju Basków, nasz Tour de Pologne oraz niderlandzki Eneco Tour. Tam zwycięzca dostaje 400 punktów w klasyfikacji generalnej a na każdym z etapów 50.

Piątą kategorią etapówek są, dołączone w tym roku Abu Dhabi Tour, Presidential Tour of Turkey, najbardziej prestiżowy w tym gronie Tour of Calirofnia oraz, kończący sezon World Touru Tour of Guanxi w Chinach (o ile się odbędzie). Triumfator każdego z tych wyścigów wygrywa 300 punktów a na etapie do zdobycia jest 40.

We wszystkich wyścigach etapowych premiowane będzie prowadzenie w klasyfikacji generalnej po każdym dniu: od 25 w Tour de France po 6 w najniżej punktowanych etapówkach.

To jednak nie wszystko, ponieważ oprócz etapówek mamy też w menu wyścigi jednodniowe. Obok pięciu, najstarszych “monumentów”: Mediolan-San Remo, Dookoła Flandrii, Paryż-Roubaix, Liege-Bastogne-Liege i Giro di Lombardia na równi z nimi traktowane są także: Gandawa-Wevelgem, Amstel Gold Race oraz Grand Prix Quebecku i Grand Prix Montrealu. Zwycięzca każdego z nich dostaje 500 punktów, co więcej, trzeci stopień podium wart jest więcej niż np. zwycięstwo w Tour of California.

Niżej notowane są cenione jednodniówki-klasyki: E3 Harelbeke, Walońska Strzała, Clasica San Sebastian, Hamburg Cyclassic oraz GP Ouest France. Tu za pierwsze trzy miejsca przyznawanych jest tyle samo punktów, co za etapówki klasy Tour de Pologne, czyli ten, kto pierwszy minie linię mety zarabia w rankingu 400 punktów.

Najmniej można dostać wygrywając w klasyku, który do World Touru dołączył w 2017r: Great Ocean Race, Omloop Het Nieuwsblad, Strade Bianche, Dwars Door Vlaanderen, Eschborn-Frankfurt i Ride London. Najszybszy zawodnik zgarnie 300 punktów.

Nowi na nierównych prawach

Do tej pory zasadą World Touru było, że wszystkie zespoły (zazwyczaj 18) z najwyższym rodzajem licencji, miały obowiązek startu we wszystkich imprezach z kalendarza WT.

W sezonie 2017 to się zmienia. Nowe imprezy (6 klasyków i 4 etapówki) nie są obowiązkowe dla drużyn, za to organizatorzy muszą zgromadzić na starcie przynajmniej 10 zespołów World Touru, aby utrzymać się w “najwyższej lidze rozgrywek” w kolejnych latach.

Co to oznacza? Organizatorzy mogą np. porozumieć się z grupą Velon, zrzeszającą część ekip zawodowych (jak zrobili to Brytyjczycy z Ride London) albo, tak jak prawdopodobnie Tour of Turkey, kusić zespoły pokaźnymi premiami związanymi ze startem.

Jeśli na kalendarz, punktację i tę nierówność nałożymy dodatkowy filtr związany z tradycyjnie pojmowanym prestiżem wyścigów albo mających wieloletnią tradycję albo nowych, ale będących na fali wznoszącej (także tych spoza World Touru), dostajemy niezły galimatias.

Przed komentatorami kolarstwa stoi ciężkie zadanie przedstawienia i wytłumaczenia tego wszystkiego nie tylko nowym widzom, ale też doświadczonym fanom.

 

Nowe zespoły, nowi sponsorzy

W tym roku, rzutem na taśmę z licencją World Touru będzie się ścigało 18 drużyn zawodowych.

Tak jak punktacja w wyścigach nie jest oczywista, tak i niełatwe jest przyporządkowanie zespołów z licencją World Tour do konkretnych krajów. O tym, skąd “pochodzi” drużyna decyduje miejsce zarejestrowania licencji.

Mamy więc 3 ekipy z USA (BMC, Cannondale-Drapac i Trek-Segafredo), gdzie BMC ma więcej wspólnego ze Szwajcarią niż ze Stanami.

UAE Abu Dhabi to z kolei de facto włoski team, który uratowali szejkowie z Emiratów Arabskich. Bahrajn to projekt-kaprys tamtejszego księcia, jednak zbudowany wokół Vincenzo Nibalego. Katiusza, mimo rosyjskiej nazwy i korzeni zarejestrowana jest w Szwajcarii, natomiast przez sponsorów: Alpecin i Canyona oraz nową gwiazdę w składzie, Tony’ego Martina będzie coraz mocniej kojarzona z Niemcami.

Z kolei zbudowana za niemieckie pieniądze Bora-Hansgroge stoi Słowianami: liderami będą Peter Sagan i Rafał Majka a w składzie zarejestrowanego w Niemczech Sunwebu jest więcej Holendrów niż Niemców (10:5).

Orica, choć jest projektem Australijskim, to globalny miks: gospodarzy, Brytyjczyków, Kolumbijczyka czy Czecha a współsponsorem będzie marka z amerykańską tradycją będąca jednak de facto szwajcarską, czyli Scott.

Ciekawie wygląda też przegląd sprzętu. Po dwie ekipy jeżdżą na rowerach Specializeda (Bora Hangrohe i Quick Step Floors) oraz Canyona (Movistar i Katusha-Alpecin).

Nowym graczem w World Tourze jest firma Factor, na najwyższy poziom kolarstwa wyczynowego powraca również Colnago za sprawą zespołu z Abu Dhabi. Ten z kolei (znany przez lata jako Lampre) pożegnał się z Meridą, która jako sponsor tytularny wspiera projekt z Bahrainu.

Tylko jeden team (Katiusza) będzie jeździł na osprzęcie SRAM, trzy na Campagnolo (Movistar, Abu Dhabi i Lotto Soudal) a reszta (14) na Shimano, z czego prawdopodobne jest, że Astana będzie testowała lub zmieniała w czasie sezonu grupę na FSA.

Zespoły, które obecnie mają licencję World Touru, teoretycznie są bezpieczne przez najbliższe 2 lata, zatem do końca sezonu 2018. Później planowane jest wprowadzenie systemu awansów/spadków niczym w ligach sportów drużynowych, ale temat pewnie będzie powracał i zmieniał się jeszcze wiele razy. Jeśli jakaś ekipa w międzyczasie “odpadnie” np. z powodów finansowych, w jej miejsce nie zostanie przyznana nowa licencja, uzupełniająca skład do właściwych “18” sztuk.

Co ciekawe, mimo rozbudowanego kalendarza i wielu nakładających się na siebie startów (a przecież World Tour to nie wszystko, ekipy biorą udział również w wyścigach z kalendarzy kontynentalnych), wprowadzono sugestię, by ilość dni startowych dla każdego z kolarzy nie przekraczała 85. w ciągu roku.

Do nowych koszulek, roszad wśród sponsorów i wielkich gwiazd w zmienionych barwach (Contador i Degenkolb- Trek Segafredo, Nibali – Bahrain Merida, Sagan i Majka – Bora Hansgrohe, Gilbert – QuickStep Floors) będziemy się po prostu musieli przyzwyczaić

Zdrowie i bezpieczeństwo

Tak jak w 2016, istotnym elementem będzie “Protokół Ekstremalnych Warunków Pogodowych” umożliwiający skracania i zmianę trasy lub nawet odwoływanie wyścigów lub etapów.

W ramach dbałości o zdrowie i warunki pracy kolarzy a także, by przeciwdziałać pokątnie organizowanemu dopingowi, drużyny muszą zatrudniać na osobnych stanowiskach certyfikowanych trenerów. Kompetencje nietrenerskiego czy też niemedycznego personelu mają być regulowane i ograniczone.

Zdjęcie okładkowe: ANSA/ANGELO CARCONI, Strade Bianche 2016, materiały prasowe RCS

 

ZOSTAŃ PATRONEM XOUTED

O tym, co to jest Patronite, do czego służy i czemu właściwie proszę Was o wsparcie przeczytacie tutaj. A klikając w banner poniżej możecie zobaczyć mój profil i zrobić zrzutę na dobrą treść o kolarstwie:
Zostań patronem XOUTED patronite.pl/xouted

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments