Zmiany klimatyczne powodują, że kolarze rywalizujący na trasach wyścigów coraz częściej zmagają się z nagłymi załamaniami pogody. Śnieg, wichury, ponadnormatywny upał przestają być anomalią. Stąd też wprowadzenie i stosowanie “Protokołu Ekstremalnych Warunków Pogodowych” to kolejny wyznacznik kolarskiego sezonu 2016.

Można się zżymać, że w przeszłości kolarze nie mieli takiego zaplecza technicznego, jeździli w wełnianych koszulkach na ciężkich rowerach ze słabymi hamulcami. Bez kasków, ewentualnie w skórzanych “kiełbaskach” na głowie. Do tego etapy często bywały dłuższe a o żelach energetycznych mogli tylko pomarzyć. A mimo to ścigali się w każdych warunkach, nie to co teraz!

Tyle tylko, że ludzie, w tym dzieci, pracowali kiedyś po 12 i więcej godzin w fabrykach i kopalniach, kobiety nie miały praw wyborczych a chłopi większość życia spędzali odrabiając pańszczyznę.

Czasy się zmieniają a wraz z nimi pogląd na bezpieczeństwo oraz to, co może a co nie powinno mieć miejsca.

Dlatego też “Protokół Ekstremalnych Warunków Pogodowych” ma sens. Tym bardziej, że jak pokazuje praktyka, wbrew pewnym obawom, nie jest nadużywany.

W sezonie 2016 skrócono trasę Liege-Bastogne-Liege oraz etapów Tour de Romandie i Tour de Suisse. Odwołano też jeden z odcinków Paryż-Nicea, Tirreno-Adriatico oraz storpedowany przez aurę etap Tour de Pologne.

Równocześnie kiepskie warunki na wysoko położonych przełęczach Giro d’Italia, choć wpłynęły na końcowy wynik wyścigu (wypadki lidera-Kruiswijka oraz kolarza z czołówki – Zakarina) nie były wystarczającym argumentem, by zmienić trasę zawodów.

Prawda jest taka, że organizatorzy wyścigów są zależni finansowo od samorządów, które płacą spore pieniądze, by impreza odwiedziła ich teren. Również sponsorzy, których logotypy widać w wielogodzinnych relacjach TV nie są zadowoleni, gdy ich przekaz marketingowy nie dociera wraz z sygnałem do wielomilionowej widowni.

Powiedziałbym wręcz, że Protokół nie tylko nie jest nadużywany, co nawet jest stosowany zbyt zachowawczo. Tak czy inaczej jego istnienie i używanie to wyraz postępu w konserwatywnym środowisku zawodowego kolarstwa. Za co należy się duży plus i umieszczenie w “top 10 najważniejszych wydarzeń sezonu 2016.

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments