Polskie Kolarstwo stoi torem. Taka jest przynajmniej oficjalna wykładnia prezentowana przez PZKol. W tym miejscu możecie śledzić postępy naszych torowców między Igrzyskami Olimpijskimi w Rio de Janeiro 2016 a Tokio 2020.

Po co to zestawienie? Już tłumaczę!

Kolarstwo jako takie ma istotny wpływ na klasyfikację medalową Igrzysk Olimpijskich. Obecnie w programie IO znajduje się dziewięć konkurencji kolarskich: dwie na szosie, po jednej w MTB i BMX i aż pięć na torze. To oznacza, że kobiety i mężczyźni uprawiający wyczynową jazdę na rowerze walczą o osiemnaście kompletów medali.

Spora część finansowania polskiego sportu opiera się o dotacje przyznawane przez Ministerstwo Sportu i Turystyki a te zależą od wyników uzyskiwanych na Igrzyskach Olimpijskich: medali oraz tak zwanych “miejsc punktowanych” (czyli w pierwszej ósemce).

Polski Związek Kolarski został przez jednego z poprzednich prezesów “obciążony” posagiem w postaci obiektu w Pruszkowie. Nowoczesny, drewniany tor znajdujący się w hali ze stosownym zapleczem zadłużył Związek na wiele lat. Równocześnie cała infrastruktura jest bazą, na której odbudowywane jest nasze kolarstwo torowe.

Przynajmniej kilka nacji stworzyło systemy szkolenia oparte właśnie o tor. Z toru wywodzą się zarówno znakomici, co oczywiste, torowcy, ale też kolarze szosowi wszelkich specjalizacji: od sprinterów przez “czasowców” po faworytów wielkich tourów.

Do Rio de Janeiro wysłaliśmy reprezentację na przyzwoitym poziomie. Nasi kolarze rywalizowali w sprincie drużynowym, indywidualnym i keirinie (mężczyźni) oraz wyścigu na 4000m oraz omnium (kobiety). Najlepszym wynikiem była szósta lokata Damiana Zielińskiego w keirnie.

Brytyjczycy, na których teoretycznie się wzorujemy zdobyli na torze w Rio 11 medali. To 16,4% wszystkich krążków, jakie przywieźli z Brazylii. Sześć złotych medali zdobytych przez torowców to 22,2% tego, co poddani Królowej ugrali na ostatnich Igrzyskach.

Polskie kolarstwo torowe budowane jest w oparciu o obiekt w Pruszkowie oraz Narodowy Program Rozwoju Kolarstwa. Efekty kilkuletniej pracy mają być widoczne na następnych Igrzyskach Olimpijskich, czyli w Tokio w 2020r.

Poniżej znajdziecie zestawienie wyników naszych kolarzy na mistrzostwach świata 2015,2016 oraz Igrzyskach w Rio a także na Pucharach Świata od sezonu 2016/17.

Podczas Pucharów i Mistrzostw Świata rozgrywanych jest więcej konkurencji niż podczas Igrzysk. Ponieważ w polskim sporcie liczą się “tylko igrzyska”, skupiamy się na konkurencjach olimpijskich.

W przypadku imprez mistrzowskich znajdziecie nazwiska i rezultaty zwycięzców oraz najlepsze rezultaty uzyskane przez Polaków. W przypadku Pucharu Świata zapisane zostają tylko rezultaty najlepszych reprezentantów naszego kraju.

W tych konkurencjach, w których o wyniku decyduje pomiar czasu (4000m w drużynie, sprint, sprint drużynowy) znajdziecie czasy, które będzie można porównywać między kolejnymi imprezami i latami (wraz z dokładaniem kolejnych danych pojawią się wykresy). To najlepszy sposób, by monitorować postępy.

Należy w tym miejscu wspomnieć, że choć kolarstwo torowe jest bardzo wymierne, poszczególne obiekty różnią się między sobą, znajdują się na różnej wysokości nad poziomem morza a na wyniki ma wpływ też pogoda na zewnątrz hali (ciśnienie atmosferyczne).

W keirnie i omnium znajdziecie tylko zapisane miejsca.

Zatem miłej analizy i zachęcam Was do wspólnego wyciągania wniosków.

4000m drużynowo

Komentarz: Drużyna, która potrafiła zajmować dobre miejsca w wyścigach przed Igrzyskami w Rio na imprezie docelowej niestety nie wspięła się na wyżyny swoich możliwości. Warto jednak zaznaczyć, że w Brazylii w składzie nie znalazła się Katarzyna Pawłowska, z którą zespół wcześniej notował najlepsze wyniki. Po IO drużyna kobiet została znacząco odmłodzona, zbudowaliśmy też perspektywiczny zespół męski.

Sprint Indywidualny

Komentarz: W Rio naszym sprinterom nie poszło, zarówno indywidualnie jak i w drużynie. Jesienią 2016 znakomite rezultaty na Pucharze Świata notuje Kamil Kuczyński. Uzyskiwane przez niego rezultaty są jednak póki słabsze od tych, które dają medale na imprezach mistrzowskich. Póki co w elicie nie mamy kobiet, które byłyby w stanie rywalizować na poziomie międzynarodowym.

Sprint drużynowy

Komentarz: W drużynie sytuacja jest podobna jak indywidualnie. Dodatkowo po Rio skład odmłodzono, będziemy się więc przyglądali postępom naszych sprinterów. Póki co w elicie nie mamy kobiet, które byłyby w stanie rywalizować na poziomie międzynarodowym.

Keirin

Komentarz: Damian Zieliński w finale keirinu w Rio walczył dzielnie i po dwóch powtórzonych startach zajął szóste miejsce. Zobaczymy, czy z grupy sprinterów uda się wyłonić zawodnika, który będzie w stanie nawiązać do tego rezultatu. Póki co w elicie nie mamy kobiet, które byłyby w stanie rywalizować na poziomie międzynarodowym.

Omnium

Komentarz: W Rio w torowym wieloboju rywalizowały gwiazdy kolarstwa szosowego: Elia Viviani, Mark Cavendish czy Fernando Gaviria. W reprezentacji Polski obserwowaliśmy “dramę” związaną z odsunięciem od startu Małgorzaty Wojtyry i zastąpienie jej przez młodszą Darię Pikulik.

Po Igrzyskach zmieniono formułę Omnium, usunięto z programu 1km/500m (mężczyźni/kobiety) ze startu zatrzymanego, 4000m/3000m (m/k) indywidualnie oraz “okrążenie na czas”, wprowadzono za to “Wyścig Tempo”. Oznacza to, że w programie wieloboju są teraz wyłącznie wyścigi wytrzymałościowe, preferujące zawodników przypominających charakterystyką szosowych sprinterów:

– Scratch
– Wyścig eliminacyjny (“australijski”)
– Wyścig tempo
– Wyścig punktowy

PS. W tabelkach raczej nie powinno być błędów, ale jesteśmy tylko ludźmi, więc jakby co, to dawajcie znać :)

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments