Trudno stwierdzić, czy to koniec sezonu, czy początek. W XXIw wyczynowe kolarstwo trwa cały rok. Zatem przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni to miks zawierający w sobie pełną różnorodność sprzętu, pogody i nawierzchni.

Upał – morderca

O tym, że kłopoty podczas drużynowej jazdy na czas miała Anouska Koster pewnie już wiecie. Holenderka nie tylko upadła, ale też oszołomiona miała problem, by wstać i wsiąść na rower. Prawdopodobnie przyczyną tej sytuacji było przegrzanie.

Choć na trasie było ok. 37 stopni, trzeba pamiętać, że w połączeniu z wysiłkiem oraz kaskiem do jazdy na czas, który jest praktycznie niewentylowany, udar mógł się przydarzyć każdemu. Biorąc to pod uwagę, dobrze, że skończyło się tylko na stłuczeniach i zadrapaniach.

Eddy Merckx, legenda kolarstwa, który jest związany z organizatorami wyścigów na Półwyspie Arabskim (pomaga przy Tour of Oman) i jest ambasadorem katarskich mistrzostw uważa, że wszystko jest ok, bo przecież w Kalifornii zdarza się zawodnikom rywalizować i przy 40 stopniach. Cóż, taka rola ambasadora.

Kluczowa informacja to ta, że niedzielny wyścig elity mężczyzn może być skrócony do… 106,4km.

Póki co szału nie ma

Ekipa CCC Sprandi Polkowice w jeździe drużynowej na czas zajęła 13 miejsce, co jest najlepszym do tej pory rezultatem w ich występach w mistrzostwach świata. Tyle tylko, że do Kataru nie przyjechały wszystkie ekipy World Touru a polski zespół przegrał nie tylko z niezłą ekipą Verandas Willems, ale też z Cycling Academy. To klub zarejestrowany w Izraelu, który z założenia kształci młodych kolarzy, w rankingu Europe Tour zajmuje 31. miejsce. Zatem miejsce CCC zostało zapisane w statystykach, ale raczej nie zostanie ono wpisane w poczet najlepszych wyników polskiej ekipy.

Średnio wypadły także juniorki oraz młodzieżowcy w wyścigach jazdy indywidualnej na czas. Aurela Nerlo była 14, Wiktoria Pikulik 24, Szymon Rekita 32 a Przemysław Kasperkiewicz 35.

I nie chodzi tutaj o to, by szczególnie narzekać, jednak biorąc pod uwagę, że Polski Związek Kolarski mocno stawia na kolarstwo torowe a często to właśnie z toru wywodzą się znakomici czasowcy, można by oczekiwać, że na imprezach mistrzowskich zakręcimy się w czołówce. Zwłaszcza w kategoriach wiekowych, w których Związek ma realny wpływ na szkolenie.

Dla porządku dodam jeszcze, że tęczowe koszulki zdobyli Holenderka Karlijn Swinkels wśród juniorek oraz Niemiec Marco Mathis w U23. W czasie jego wyścigu omal nie doszło do wypadku, gdy zawodnik przemknął tuż obok jadącego zbyt blisko ambulansu. Na wideo widać również, że poza niebezpieczeństwem, kolarz skorzystał z osłony samochodu technicznego jadącego przed nim.

Niedziela Etixx-Quickspep

Patrick Lefevere i jego podopieczni mieli w niedzielę spore powody do radości. Po pierwsze zwyciężyli w drużynowej czasówce na mistrzostwach świata w Doha, pokonując “odwiecznych rywali”, czyli zespoły BMC (2. miejsce) oraz Orica BikeExchange (3.) i Team Sky (4.).

Od czasu, gdy o tytuł rywalizują drużyny zawodowe (2012) na podium stają tylko te zespoły (oraz Movistar, który tym razem był 6.) a pod względem zwycięstw był remis 2:2 między BMC a “Etixxem” (pod różnymi nazwami).

Wygrana w Katarze daje w tej rywalizacji prowadzenie zawodnikom Lefevere’a a przy tym jest pożegnaniem Tony’ego Martina ze swoim dotychczasowym pracodawcą. Niemiec od sezonu 2017 będzie reprezentował barwy Katiuszy. Wybitny specjalista jazdy na czas był w składzie Etixxu podczas każdych, poprzednich pięciu mistrzostw świata w jeździe drużynowej.

Niemal równolegle z czasówką w Doha rozegrano ostatni, ważny klasyk tego sezonu. Paryż-Tours to impreza stopniowo marginalizowana, lecz w tym roku dzięki przesunięciu terminu mistrzostw świata miała bardzo zacną obsadę.

Tak jak Mediolan-San Remo jest sprinterskim otwarciem wiosny, tak jesień zamyka właśnie Paryż-Tours. Choć zdarza się, że na ulicach Tours finiszuje ucieczka, tym razem przed metą ustawiały się klasyczne “pociągi” rozprowadzające specjalistów od tego typu końcówek.

Zespoły Cofidisu, FDJ, Lotto-Soudal czy Dimension Data zaskoczył jednak Fernando Gaviria. Kolumbijczyk z Etixx-Quickstep postanowił spróbować długiego finiszu, który okazał się wyjątkowo skuteczną bronią.

Na tydzień przed mistrzostwami świata Gaviria staje się więc jednym z najpoważniejszych kandydatów do zdobycia tęczowej koszulki. Tym bardziej, że jego reprezentacja będzie jechała w maksymalnym, dziewięcioosobowym składzie.

Mazovia MTB Marathon 2016 w Piasecznie. Fot. Zamana Group

Mazovia MTB Marathon 2016 w Piasecznie. Fot. Zamana Group

Maratonowe finały i początek przełajów w Polsce

Schodząc nieco bardziej na ziemię, poza ściganiem zawodowców, w ten weekend de facto zakończył się też sezon mtb w Polsce.

W Świeradowie Zdroju finiszował Bikemaraton, najbardziej popularna seria masowych imprez rowerowych w kraju. W klasyfikacji generalnej “Elity”, czyli zawodników i zawodniczek deklarujących chęć ścigania z najlepszymi triumfował Bartosz Janowski przed Michałem Fickiem i Rafałem Alchimowiczem. Wśród kobiet najlepsza była Aneta Imielska przed Michaliną Ziółkowską oraz Bożeną Gomułką.

Z kolei w Piasecznie zakończono tegoroczną serię Mazovia MTB Marathon. W klasyfikacji generalnej Open cyklu na dystansie Giga zwyciężyli – Barbara Borowiecka i Łukasz Góralewski. Na dystansie Mega – Urszula Luboińska i Bartek Borowicz. Na dystansie
Fit – Magdalena Koszmider i Mikołaj Mucha. W sezonie 2016 miałem przyjemność patronować tej serii zawodów, w tym miejscu dziękuję więc Organizatorom za zaufanie oraz współpracę.

Najmocniejszy, polski klub specjalizujący się w maratonach, czyli JBG2 na koniec sezonu wybrał się do Francji, gdzie niemal w komplecie rywalizował w prestiżowych zawodach Roc d’Azur. Najlepiej spisał się Adrian Brzózka zajmując 20. miejsce.

Na koniec dobra wiadomość, czyli powrót Marka Konwy do wysokiej dyspozycji. Po poważnej kontuzji oraz karze za “start w imprezach zabronionych”, nasz czołowy kolarz offroadowy wygrał inaugurację przełajowego Pucharu Polski w Rzeniszowie przed Bartoszem Miklerem i Marcelim Bogusławskim. Wśród kobiet najszybsza była Gabriela Wojtyła.

Ach, no i jeszcze, w Baligrodzie (starzy górale pamiętają tę miejscowość jako lokalizację Grand Prix MTB), w zimowych warunkach rozegrano Mistrzostwa Polski w Enduro. Posiadających licencję i chcących pościgać się w takiej pogodzie była zaledwie garstka, ale nowi właściciele biało-czerwonych koszulek to zdecydowanie nieprzypadkowe nazwiska. Najlepsi byli Mariusz Bryja oraz Magdalena Zielińska (XC rulez ;) ).

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments