Coraz częściej do mnie piszecie. To miłe :-). Zatem kilka informacji organizacyjnych.

XOUTED robię sam

Tak, wiem. Mój blog o kolarstwie to nie jest tak stricte blog. Nie męczę Was swoimi relacjami z zawodów, nie wrzucam zapisków z treningów. To rodzaj autorskiego magazynu, gdzie codziennie, “w dni robocze” prezentuję Wam garść nowości i “fajnych materiałów” z branży rowerowej a do tego, regularnie publikuję artykuły o kolarstwie.

Jak na blogera to całkiem sporo treści, w związku z tym część z Was zwraca się do mnie per “Wy”.

Otóż, nie, nie jestem redakcją, nie jestem “portalem”, wszystko robię sam. To takie hobby, dodatek do pracy na etacie marketingowca w firmie IT. Robię to, ponieważ interesuję się kolarstwem i chcę się tym zainteresowaniem z Wami dzielić.

Zatem jeśli do mnie piszecie, to na imię mam Marek. Najwygodniejszą formą kontaktu jest wysłanie wiadomości na facebookowym fanpage.

Tak, czasami się mylę

Nie myli się ten, kto nic nie robi. Staram się sprawdzać swoje teksty, ale czasem zdarza się walnąć jakiegoś babola.

Bardzo cenię sobie “korektę obywatelską”, bo nawet, gdy tekst swoje odleży, zostanie przeglądnięty i poprawiony, to czasami coś mi umknie. Liczba błędów jest zdecydowanie większa w porannym “loverove”, które często robię przed wyjściem na rower, koło 6 rano, więc wybaczcie, ale bywa, że jeszcze śpię ;)

Jeśli macie jakieś uwagi techniczno-ortograficzno-stylistyczne, to piszczcie proszę “na priv”. W kwestiach merytorycznych zapraszam do komentarzy na facebooku lub pod tekstem.

Tak, sporo robię “pro bono”, ale…

Zdecydowana większość mojej działalności jest niekomercyjna, robiona z czystej pasji do kolarstwa. Krótko mówiąc, piszę, bo mogę. I sądzę, że wychodzi mi to całkiem nieźle.

Wiele spraw, jak np. klasyfikację Pucharu Masters prowadzę “dla wspólnego dobra”, podobnie jak często wrzucam zapowiedzi różnych imprez, wydarzeń, zbiórek crowdfundingowych itd. Nie przypominam sobie, bym komuś odmówił, zwłaszcza, jeśli mam do czynienia z takimi samymi pasjonatami jak ja sam. W tym miejscu jedna uwaga: tak, blog to moja działalność dodatkowa, zatem mam na nią ograniczoną ilość czasu w ciągu doby, tygodnia, miesiąca itd.

Jeśli jednak Twoja działalność jest stricte komercyjna, jesteś przedstawicielem sprzętu, organizujesz imprezy sportowe na zasadach wolnorynkowych i pytasz o wycenę konkretnego działania, spodziewaj się, że takową dostaniesz. Szanujmy siebie, swoją pracę i swój czas.

Formularz kontaktowy służący do załatwiania tego typu spraw znajduje się na stronie “Współpraca”.

A tak w ogóle, to…

Wielkie dzięki za czytelnictwo, coraz liczniejsze odwiedziny (mimo gasnącego sezonu statystyki nie spadają!) i feedback, który od Was dostaję.

Darz bór!

Zdjęcie okładkowe: ljcurletta, flickr, CC BY 2.0

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments